Wiadomości z tagiem Wi-Fi  RSS
Na Maca nie ma gier. Dzięki NVIDIA GeForce NOW wcale mi to nie przeszkadza

27.09.2021 15:44


GeForce Now dla Androida
Używam Maca, najczęściej gram na telefonie i mam wstręt do dużych PC i laptopów. Czy to oznacza, że jestem wykluczona ze społeczności graczy? Ani trochę! GeForce NOW zapewnia mi możliwość grania w moje ulubione tytuły, także z RTX!
GeForce NOW to usługa, pozwalająca grać na niemal dowolnym urządzeniu. Jego moc obliczeniowa schodzi na dalszy plan. Ważniejsze jest stabilne łącze o przepustowości przynajmniej 25 Mb/s (do grania w 1080p i 60 kl./s) z małymi opóźnieniami. Ważna jest przepustowość z mojego urządzenia do chmury Nvidii, co można sprawdzić benchmarkiem wbudowanym w klienta GeForce NOW.
Gra jest uruchamiana w chmurze Nvidii, a na mój komputer czy telefon dociera gotowy obraz i dźwięk. Ode mnie zaś wędrują sygnały od kontrolera, klawiatury i myszy. W praktyce działa to zaskakująco dobrze i nie widać opóźnień. Oczywiście dane gry są zapisywane między rozgrywkami i nie ma problemu, by dokończyć na innym urządzeniu.
Obsługiwanych gier jest coraz więcej i co czwartek kolejna porcja. W chmurze Nvidii można uruchamiać zawartość biblioteki Epic, Origin, Steam i Uplay. „Cyberpunk 2077” i seria „Wiedźmin” może być uruchomiona także z GOG.com. Wystarczy więc, że masz grę na jednej z tych platform, a możesz grać na GeForce NOW na ultrabooku ze zintegrowaną grafiką, na Macu, na telefonie z Androidem i iOS-em, iPadzie, Chromebooku i na przystawce NVIDIA SHIELD TV.

GeForce NOW mobilny. Biblioteka zawsze ze mną


Możliwość wyjścia z domu i dokończenia gry gdzie indziej jest nie do przecenienia. GeForce NOW towarzyszy mi dość często w hotelach, bo łatwiej mi spakować telefon (ewentualnie tablet) i kontroler niż laptop z zasilaczem. Gdy liczy się lekki bagaż i mobilność, komputer zostaje w domu. Do grania służy mi głównie telefon, a jeśli akurat wciągnie mnie tytuł dostępny na GeForce NOW, nie mam oporów, by do plecaka spakować jeszcze lekki kontroler.

GeForce Now na iOS
Na Androidzie GeForce NOW działa w . Na iOS , ale dzięki skrótowi na ekranie głównym nie widać różnicy. Grałam zarówno na Wi-Fi, jak i przez LTE. Trzeba mieć spory pakiet danych (trzeba liczyć 6-10 GB na godzinę grania), ale jest to wykonalne.
W ten sposób właśnie zdarza mi się rozgryzać zagadki w „Hitmanie 2” albo badać ścieżki dialogowe w „Kingdom Come Deliverance”. Bardzo sobie cenię tę wolność, zresztą dlatego przez ostatnie lata grałam głównie w tytuły mobilne. GeForce NOW może to zmienić i w końcu nadrobię zaległości. Zawsze mam ze sobą swoje gry, a także zrzuty ekranu i nagrania, zachowane w chmurze.


GeForce NOW na ultrabooku. W końcu jest cicho, kiedy gram


Granie na ultrabooku to żaden problem. Nie brakuje tytułów mniej wymagających, niezależnych albo po prostu trochę starszych, które świetnie działają na smukłych komputerach. Można grać i jest to całkiem komfortowe, ale mam z tym poważny problem – laptopy wyją jak potępieńcy i nieprzyjemnie grzeją. O graniu bez zasilacza w ogóle można zapomnieć. Maszyna, która pozwala na cały dzień pracy, z uruchomioną grą pociągnie może ze 2 godziny.
Kiedy więc chcę chwili relaksu, rozsiadam się na beanbagu z laptopem i zagłębiam się w jakąś strategię lub RPG. W ten sposób właśnie zmierzyłam się z „Disco Elysium”, często wracam do „Frostpunka”, anajważniejsze jest to, że jest mi wygodnie. Spód laptopa nie grzeje mnie w kolana, a wycie wentylatorów nie zakłóca spokoju. Gdy uruchamiam grę na komputerze, jego temperatura skacze do 43-45°C. Przy streamowaniu raczej nie przekracza 38°C. I to jest to!
Po pewnym czasie korzystania z GeForce NOW zauważyłam, że nawet jeśli gra pójdzie na moim laptopie, i tak wolę ją uruchomić w chmurze Nvidii. To bardziej komfortowe, jeśli mam w planach trzymać laptopa na kolanach czy grać bez słuchawek. Często też dostaję lepszą jakość obrazu z usługi Nvidii, niż byłby w stanie zapewnić ultrabook. GeForce NOW wymaga raptem 4 GB RAM-u i zadowoli się zintegrowaną grafiką, o ile tylko obsłuży ona DirectX 11.
Właściwie trudno mi znaleźć jakieś argumenty przeciw graniu w ten sposób, za to przypomniał mi się jeszcze jeden argument za: wolne miejsce na dysku. Ultramobilne laptopy, mające 128 lub 256 GB miejsca na dane kiepsko znoszą instalowanie gier, zajmujących po kilkadziesiąt GB.


GeForce NOW na Macu. I co z tego, że na Maca nie ma gier?


No dobrze, trochę przesadzam, ale system macOS raczej do grania nie służy. W czołówce niewiele gier ma wersję dla systemu Apple, to raczej domena gier niezależnych, a i to łatwiej grać na iPadzie, niż na Macu Mini z procesorem Apple M1. Z mojej biblioteki na Steam, liczącej 204 gry, na 64-bitowym systemie MacOS można uruchomić 59.
 
 
Tymczasem wśród moich ulubionych gier są „Frostpunk” i „Portal” – obie wyszły wyłącznie na system Windows. Jakiś czas temu zaczęłam zapoznawać się z nowymi częściami serii „Hitman” i „Assassin's Creed”, również dzięki GeForce NOW. Następny w kolejce jest „South Park: Kijek Prawdy” – serial szalenie lubię, ale jeszcze nie miałam okazji zagrać. Z nowszych tytułów na pewno sięgnę po „Death Stranding” i „Cyberpunk 2077”, by nadrobić zaległości.

Death Stranding na GeForce Now
Na Macach można oczywiście korzystać z Windowsa w maszynie wirtualnej, a na procesorach Intela można normalnie zainstalować Windows „na metalu”. Jedno i drugie rozwiązanie jest kłopotliwe. W maszynie wirtualnej zawsze pojawiają się jakieś straty wydajności, czasem problemy z kompatybilnością i peryferiami. Włączenie Windowsa zainstalowanego bezpośrednio na komputerze Apple wymaga ponownego uruchomienia. Strata czasu. Zresztą na Macach z procesorami M1 i tak się tego nie da zrobić, więc chmura Nvidii to logiczny wybór.
Warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną możliwość GeForce NOW. Na obraz z gry można w locie nałożyć efekt graficzny. Myślę, że to doskonała wiadomość dla osób z problemami ze wzrokiem. Są tu filtry podnoszące kontrast, rozjaśniające obraz, a także przygotowane specjalnie dla osób z problemami z widzeniem barw. Jeśli gra nie ma takich mechanizmów wbudowanych, GeForce NOW załatwi sprawę. Zdarzyło mi się kilka razy z nich skorzystać, gdy chciałam rozjaśnić nieco obraz bez zmiany ustawień monitora.
GeForce NOW pozwala mi grać na Macu Mini z podłączonym dużym monitorem. Oczywiście działa zarówno myszka i klawiatura, jak i kontrolery. Mogę rozsiąść się przy swoim wygodnym biurku, założyć ulubione słuchawki i zatopić się w grze zupełnie tak, jak gdybym miała PC, którego nie mam i nie zamierzam kupować.

Czy GeForce NOW się opłaca?


Czy to mi się opłaca? Okazuje się, że tak i to nawet jeśli pominę te kilka złotych miesięcznie różnicy w opłatach za prąd – gamingowy komputer będzie brał, lekko licząc, 300 W, a Mac Mini z M1 maksymalnie 30 W. Do tego dochodzi jeszcze strata miejsca. Mac Mini to maleństwo, a schowaj taki „piec” na biurku. O hałasie nawet nie chcę zaczynać.
Abonament GeForce NOW kosztuje 49 zł za miesiąc lub 490 zł za rok. Komputer z kartą graficzną NVIDIA RTX to wydatek rzędu 5 tysięcy złotych. Liczby są bezlitosne – przy cenach z września 2021 roku w cenie PC do grania mam ponad 10 lat dostępu do GeForce NOW, z RTX i 6-godzinnnymi sesjami. Jestem przekonana, że żywotność tego PC będzie znacznie krótsza, jeśli ma doścignąć możliwości wizualne chmury Nvidii. Dodam jeszcze, że GeForce NOW będzie działać bez problemów nawet na 12-letnich Macach.
Co więcej, można korzystać z GeForce NOW całkiem za darmo, a do tego zagrać w prawie 100 tytułów free-to-play. Na darmowym koncie można uruchamiać godzinne sesje (postęp gry zostanie zapisany) i nie ma możliwości korzystania z RTX w grach. To wciąż niezłe wyjście, a przerwa co godzinę jest w sumie zdrowa.
Jest jeszcze jedna korzyść płynąca z dostępu do GeForce NOW. Mimo że mam Maca, nie czuję, że zostaję w tyle za znajomymi, gdy chodzi o dostęp do gier.

Artykuł powstał przy współpracy z firmą NVIDIA.

Xiaomi Civi zadebiutował oficjalnie. Dla kogo taki telefon?

27.09.2021 10:49


Xiaomi Civi zadebiutował oficjalnie
Xiaomi oficjalnie zaprezentowało nowy smartfon – Xiaomi Civi. To ciekawie wyposażony średniak kierowany do entuzjastów selfie.
Zgodnie z krążącymi od kilku dni zapowiedziami, Xiaomi zaprezentowało smartfon Xiaomi Civi. Jest to całkiem nowa linia, choć niektórzy wiążą ją z serią Xiaomi CC, dostępną tylko w Chinach.
 
Xiaomi Civi również debiutuje w Chinach, a wprowadzenie go na inne rynki stoi pod znakiem zapytania. Z grafik promocyjnych, które producent zamieścił w serwisie Weibo, ogłaszając premierę, wynika, że jest to telefon skierowany przede wszystkim do kobiet, a szczególną cechą, która ma przekonać je do wyboru Civi, jest płaska (6,98 mm) i lekka obudowa ( 166 g) oraz funkcje aparatu selfie.
Xiaomi Civi
Robienie zdjęć przednim aparatem umożliwi matryca 32 Mpix (Samsung GD1) z podwójnym fleszem emitującym miękkie światło idealne do autoportretów. Nie zabrakło całego arsenału funkcji programowych z wykorzystaniem AI – przede wszystkim jest to tryb upiększania, który dokładnie analizuje niedoskonałości skóry (przebarwienia, trądzik, zmarszczki itd.) i je usuwa lub wygładza. 

Główny aparat Xiaomi Civi ma rozdzielczość 64 Mpix, towarzyszy mu aparat szerokokątny 8 Mpix o polu widzenia 120 stopni oraz aparat do zdjęć makro 2 Mpix.
Xiaomi Civi wyposażony jest w wyświetlacz AMOLED o przekątnej 6,55 cala, rozdzielczości Full HD+ (1080 x 2400) i odświeżaniu 120 Hz. Wyświetlacz zapewnia wsparcie dla HDR10+. W ekran wtopiony jest czytnik linii papilarnych.
Xiaomi Civi
Pod obudową pracuje chipset Snapdragon 778G wspierany przez nawet 12 GB pamięci RAM LPDDR4x. Na zapis własnych danych użytkownik otrzymuje do 256 GB pamięci flash w standardzie UFS 3.1.
Xiaomi Civi
W specyfikacji Xiaomi Civi znajdziemy łączność 5G, Dual SIM, Wi-Fi 6 ax, Bluetooth 5.2, NFC i złącze USB C. Nie zabrakło wyjścia audio jack 3,5 mm oraz głośników stereo z Dolby Atmos. 
Wszystko zasilane jest akumulatorem 4500 mAh z szybkim ładowaniem 55 W, a zarządzane przez system Android 11 z MIUI 12.5.
xiaomi civi
Xiaomi Civi wchodzi do sprzedaży w Chinach w trzech wersjach pamięci. Najtańsza 8/128 GB kosztuje 2599 juanów, czyli 1580 zł.
 
 

Źródło: www.telepolis.pl

Samsung Galaxy M52 5G debiutuje na polskim rynku

24.09.2021 20:07


Samsung Galaxy M52 5G debiut w Polsce
W Polsce miała miejsce cicha premiera smartfonu Samsung Galaxy M52 5G. Urządzenie pojawiło się na stronie koreańskiego producenta, znamy też jego polską cenę.
Samsung Galaxy M52 5G ma 6,7-calowy wyświetlacz Super AMOLED Plus o rozdzielczości 1080 x 2400 pikseli. W ekranie wycięto mały otwór na obiektyw przedniego aparatu fotograficznego o rozdzielczości 32 Mpix. Trzy kolejne aparaty znajdują się z tyłu: główny o rozdzielczości 64 Mpix (f/1.8), ultraszerokokątny o rozdzielczości 12 Mpix (f/2.2) oraz aparat do zdjęć makro o rozdzielczości 5 Mpix (f/2.4).
 
 
Sercem nowego smartfonu jest chipset Qualcomm Snapdragon 778G z modemem 5G, współpracujący z 6 GB RAM-u i 128 GB pamięci masowej. Tę ostatnią możemy rozszerzyć za pomocą kart pamięci microSD (do 1 TB). Oprócz obsługi sieci komórkowych piątej generacji mamy tu również Wi-Fi 6, Bluetooth 5.0 i NFC. Urządzenie jest zasilane akumulatorem o pojemności 5000 mAh z szybkim ładowaniem 25 W oraz pracuje pod kontrolą systemu Android 11 z interfejsem One UI 3.1.
Kup teraz - zapłać później
od 1749,00 zł na ceneo

Dostępność i cena


Galaxy M52 5G będzie dostępny w kolorach niebieskim, białym i czarnym. Można już składać zamówienia na telefon, na przykład na euro.com.pl. Widoczny tam czas oczekiwania wynosi 14 dni roboczych w przypadku czarnej wersji kolorystycznej oraz 28 dni roboczej w przypadku pozostałych.  Cenę smartfonu wynosi 1749 zł.
Samsung Galaxy M52 5G kolory
 
 

Źródło: www.telepolis.pl

Huawei prezentuje smartfony Nova 9 i Nova 9 Pro

23.09.2021 20:53


Huawei Nova 9 i Nova 9 Pro premiera
Huawei Nova 9 i Nova 9 Pro to dwa nowe smartfony chińskiego producenta, które właśnie miały swoją premierę w Państwie Środka. Wersja Pro ma bardzo szybkie ładowanie baterii o mocy do 100 W. Oba urządzenia są napędzane Snapdragonem 778G, ale bez modemu 5G (z powodu amerykańskich sankcji).

Huawei Nova 9


Podstawowy przedstawiciel najnowszej serii smartfonów firmy Huawei został wyposażony w 6,57-calowy wyświetlacz OLED o rozdzielczości 1080 x 2340 pikseli, odświeżający obraz z częstotliwością 120 Hz. W ekranie wycięto mały otwór na obiektyw przedniego aparatu fotograficznego o rozdzielczości 32 Mpix (f/2.0). Główny aparat z tyłu ma rozdzielczość 50 Mpix (matryca RYYB, f/1.9) i towarzyszą mu trzy inne aparaty: ultraszerokokątny 8 Mpix (f/2.4), aparat makro 2 Mpix (f/2.4) oraz czujnik głębi 2 Mpix (f/2.4).
 
 
Wewnątrz obudowy smartfonu Huawei Nova 9 pracuje chipset Qualcomm Snapdragon 778G, wspierany przez 8 GB RAM-u i 128 lub 256 GB pamięci masowej. Urządzenie oferuje łączność 4G LTE, Wi-Fi 6 oraz Bluetooth 5.2. Smartfon jest zasilany akumulatorem o pojemności 4300 mAh z szybkim ładowaniem 66 W SuperCharge. Całość ma wymiary 160 x 73,7 x 7,77 mm, waży 175 g i pracuje pod kontrolą systemu Harmony OS 2.
Huawei Nova 9 kolory

Huawei Nova 9 Pro


Huawei Nova 9 Pro jest nieco większy. Jego rozmiary to 163,4 x 74,4 x 7,97 mm, a masa wynosi 186 g. Z przodu znajduje się 6,72-calowy wyświetlacz OLED o rozdzielczości 1236 x 2676 pikseli, także potrafiący odświeżać obraz z częstotliwością 120 Hz. Otwór w ekranie jest większy, bowiem mieści obiektywy dwóch aparatów fotograficznych o rozdzielczości 32 Mpix (szerokokątny f/2.0 i ultraszerokokątny f/2.4). Tylny zestaw aparatów jest taki sam, jak w podstawowym modelu. Taki sam jest również chipset oraz pojemność pamięci. Mniejsza jest natomiast bateria – ma 4000 mAh, ale można ją naładować z mocą do 100 W. No i czytnik linii papilarnych jest tu pod wyświetlaczem, a nie z boku obudowy – jak w modelu Huawei Nova 9.
Huawei Nova 9 Pro kolory

Dostępność i cena


Najnowsze smartfony firmy Huawei trafią do regularnej sprzedaży w Chinach 29 września tego roku. Teraz są one dostępne w przedsprzedaży, a wybierać można spośród czterech wersji kolorystycznych: czarnej, zielonej, fioletowej i niebieskiej. Ceny smartfonów są następujące:
  • Huawei Nova 9 8/128 GB – 2699 juanów (1641 zł),
  • Huawei Nova 9 8/256 GB – 2999 juanów (1823 zł),
  • Huawei Nova 9 Pro 8/128 GB – 3499 juanów (2127 zł),
  • Huawei Nova 9 Pro 8/256 GB – 3899 juanów (2370 zł).

 
 

Źródło: www.telepolis.pl

Techbite Zin 4 15.6 FHD to nowy laptop w ofercie firmy mPTech

23.09.2021 19:07


Techbite Zin 4 15.-6 FHD nowy laptop mPTech
Firma mPTech wprowadza na rynek nowy laptop, model Techbite Zin 4 15.6 FHD. Urządzenie ma 128 GB miejsca na dysku oraz bogate zaplecze komunikacyjne, a to wszystko za 1599 zł.
Laptop Zin 4 15.6 FHD uzupełnia gamę nowych laptopów marki Techbite z pamięcią wewnętrzną 128 GB, takich jak Zin 3 14.1, Arc 13.3 SLIM oraz Arc 11.6 HD. Debiutujący komputer wyróżnia przestronny ekran o przekątnej 15,6 cala i rozdzielczości FullHD. Z kolei wsparcie technologii In-Plane Switching zapewnia większe kąty widzenia i lepsze kolory. Dzięki temu oglądanie filmów, przeglądanie zdjęć czy praca na podzielonym ekranie powinny być jeszcze wygodniejsze. Na wyposażeniu znalazł się również wygodny touchpad oraz duża klawiatura z częścią numeryczną. Mimo sporej wielkości, laptop jest wygląda elegancko i jest dosyć lekki – waży 2,2 kg. Dzięki temu jest łatwy i wygodny w przenoszeniu, z powodzeniem może więc służyć jako pomoc na studiach czy w szkole.
 
 
Sercem laptopa Techbite Zin 4 15.6 FHD jest procesor Intel Celeron N4000 (14 nm) ze zintegrowanym układem graficznym Intel z serii 600, wspierany przez 4 GB RAM-u. Taka specyfikacja zapewnia stabilność w zakresie codziennych zadań i rozrywki.
Techbite Zin 15.6 FHD przód
Atutem komputera, według producenta, jest duża pojemność pamięci masowej na multimedia. To 128 GB z możliwością rozszerzenia o dodatkowe 256 GB za pomocą karty microSD. Laptop ma też wolne złącze M.2, do którego można podłączyć dodatkowy dysk SSD o pojemności do 1 TB. Nowy laptop oferuje też bogate zaplecze komunikacyjne. Jest tu złącze RJ-45, umożliwiające przewodowe podłączenie urządzenia do Internetu, a do tego moduł Wi-Fi w standardzie 802.11 ac 5GHz, umożliwiający korzystanie z sieci bezprzewodowej. Jest też Bluetooth 4.0. Komputer ma również 2 porty USB-A (1 x USB 2.0 i 1 x USB 3.0), gniazdo audio Jack 3,5 mm na słuchawki oraz miniHDMI i USB-C.
Techbite Zin 15.6 FHD tył
Całość zasilana jest akumulatorem o pojemności 5000 mAh (37 Wh, 7,4 V), co powinno pozwolić nawet na 5 godzin pracy komputera bez ładowania. Laptop Techbite Zin 4 15.6 FHD pracuje pod kontrola systemu Windows 10 Pro.
Techbite Zin 4 15.6 FHD kosztuje 1599 zł. Urządzenie jest kierowane między innymi do studentów, uczniów oraz mikroprzedsiębiorców.
 
 

Źródło: www.telepolis.pl

Microsoft prezentuje nowe urządzenia Surface

22.09.2021 20:00


Microsoft Surface nowe komputery premiera
Microsoft zaprezentował nową gamę urządzeń Surface i akcesoriów PC, rozszerzając tym samym portfolio marki. Surface Go 3 już teraz dostępny jest w przedsprzedaży za pośrednictwem Microsoft Store na microsoft.com, a jego regularna sprzedaż roszy 5 października tego roku. Pozostałe urządzenia Surface trafią na sklepowe półki w nadchodzących miesiącach.

Surface Laptop Studio


Zaprojektowany z myślą o idealnej współpracy z systemem Windows 11, nowy Laptop Studio jest najmocniejszym urządzeniem z linii Surface, jakie do tej pory został stworzony przez Microsoft. To kulminacja innowacji Surface wprowadzanych na przestrzeni lat – zawiasy, procesor oraz wiele więcej. Producent wykorzystał wszystko, co najlepsze w Surface w jednym urządzeniu.
Komputer ten został stworzony jako idealne narzędzie dla deweloperów, profesjonalistów z branży kreatywnej, weekendowych graczy i projektantów. W jednym urządzeniu łączy moc sprzętów stacjonarnych, mobilność laptopa oraz możliwości kreatywne.
Surface Laptop Studio został wyposażony w ultra-trwały zawias Dynamic Woven, który ułatwia przechodzenie do różnych trybów pracy. W trybie laptopa zapewnia komfort pisania dzięki pełnowymiarowej klawiaturze oraz touchpadowi Precision Haptic. W trybie Stage 14.4” ekran dotykowy PixelSense jest wysunięty do przodu, oferując układ do grania, streamowania czy prowadzenia prezentacji dla klientów. Ukryta klawiatura potęguje efekt wizualny i pozwala wykorzystać potencjał ekranu, do interakcji z którym posłużą Surface Slim Pen 2, bezpośredni dotyk czy touchpad. W trybie Studio otrzymujemy optymalną powierzchnię do rysowania, pisania czy innych kreatywnych zastosowań.
Dodatkowo, na pióro Surface Slim Pen 2 przygotowano miejsce pod klawiaturą, gdzie jest mocowane za pomocą magnesu. Jednocześnie akcesorium ładuje się, by być pod ręką zawsze, gdy zajdzie potrzeba użycia go. Korzystając z tego wszechstronnego laptopa użytkownicy mogą uwolnić swoją wyobraźnię, niezależnie od tego czy projektują aplikacje, renderują wideo czy streamują dynamiczne gry. Z procesorem Intel Core H35 11. generacji i kartą graficzną Nvidia GeForce RTX 3050 Ti Surface Laptop Studio posiada moc, by z łatwością poradzić sobie z każdym zadaniem.
Surface Laptop Studio jest dostępny w przedsprzedaży na wybranych rynkach w cenie od 1599,99 dolarów (około 6300 zł). W Polsce sprzedaż laptopa ruszy na początku 2022 roku.

Surface Pro 8


Ta nowa odsłona kultowego urządzenia 2 w 1 firmy Microsoft stanowi największy krok naprzód od czasów Pro 3. Surface Pro 8 jest ponad dwa razy szybszy od poprzednika. Wyposażono go w procesory Intel Core 11. Generacji i dwa porty Thunderbolt 4. Co więcej, zbudowano go na platformie Intel Evo. Wszystkie te cechy – wraz z systemem Windows 11 i nawet 16 godzinami pracy baterii – sprawiają, że Surface Pro 8 to potężne urządzenie 2 w 1.
Surface Pro 8 wyposażono w wyrazisty, 13-calowy ekran dotykowy PixelSense, praktycznie pozbawiony ramek. Dzięki technologii Dolby Vision i Adaptive Color Technology użytkownik może cieszyć się realistycznymi wrażeniami obrazu bez szkody dla wzroku. Microsoft chwali się, że jest to najbardziej zaawansowany technicznie wyświetlacz jaki kiedykolwiek stworzył. Pro 8 to idealne urządzenie hybrydowe, oferujące użytkownikom dynamiczny tablet do pracy w podróży i urządzenie do pracy w domu. Na wyposażeniu znajdują się między innymi: kamera 5 Mpix z przodu, kamera 10 Mpix-4K z tyłu, dźwięk Dolby Atmos i dwa mikrofony studyjne dalekiego zasięgu.
Nowa klawiatura Surface Pro Signature umożliwia przechowywanie i ładowanie pióra Surface Slim Pen 2. Dzięki temu jest ono zawsze gotowe do pracy, gdy tylko pojawi się wena. Dzięki częstotliwości odświeżania ekranu 120 Hz, wrażenia z pracy piórem będą lepsze niż kiedykolwiek wcześniej.
Surface Pro 8 jest od dziś dostępny w przedsprzedaży od 1099,99 dolarów (4340 zł) na wybranych rynkach. Sprzedaż w Polsce ruszy na początku przyszłego roku.

Surface Slim Pen 2


Prosta i przyjemna obsługa pióra cyfrowego sprawia, że można zapomnieć o technologii stojącej za nim. Dzięki Slim Pen 2 użytkownik intuicyjnie rozpoczyna rysować po ekranie, dając się wciągnąć w proces twórczy.
Dzięki zerowej sile nacisku i minimalnej latencji Surface Slim Pen 2 zapewnia jeszcze większą precyzję i kontrolę tworzenia. Zaprojektowana na nowo, ostrzejsza końcówka umożliwia dokładne odręczne pisanie, cieniowanie czy szkic. Pióro automatycznie ładuje się dzięki magnetycznemu mocowaniu do Laptopa Studio czy po położeniu na klawiaturze Surface Pro Signature.
Microsoft Surface Slim Pen 2
Surface Slim Pen 2 wykorzystuje nowe możliwości systemu Windows 11 oraz autorskiego procesora Microsoft G6, wykorzystanego w Surface Pro 8 i Surface Laptop Studio. W efekcie pióro wysyła sygnały dotykowe tworzące wrażenie pracy na papierze. Wbudowany silnik haptyczny aktywuje się, by zapewnić naturalne odczucia podczas notowania i rysowania. Jest to subtelna interakcja, dająca ogromną różnicę. Sygnały dotykowe zapewniają informacje zwrotne podczas wykonywania naturalnych gestów, takich jak zaznaczanie kółkiem w aplikacjach Microsoft 365 oraz używanie narzędzi w programie Adobe Fresco.
Pióro Surface Slim Pen 2 jest dostępne w przedsprzedaży na wybranych rynkach w cenie od 129,99 dolarów (około 510 zł).

Surface Pro X


Rok temu Microsoft zaprezentował smukły i lekki Surface Pro X z łącznością LTE, wyposażony w procesor Microsoft SQ2 ARM. Ten produkt połączył wszechstronności Surface Pro z nowym poziomem wydajności energetycznej i łączności. Teraz, wraz z Windowsem 11 i natywnie wbudowaną emulacją 64-bit jeszcze więcej aplikacji będzie w zasięgu ręki. Microsoft Teams i Office zostały zoptymalizowane dla architektury ARM, podobnie jak na przykład Adobe Photoshop i Lightroom. Z kolei z nowym modelem tylko z łącznością Wi-Fi Microsoft oferuje smukły design i cały dzień pracy na baterii w przystępnej cenie wyjściowej.
Microsoft Surface Pro X
Surface Pro X jest dostępny w przedsprzedaży w cenie od 899,99 dolarów (3550 zł) na wybranych rynkach.

Surface Go 3


Najmniejszy, przenośny Surface 2 w 1 to idealne rozwiązanie do codziennych zadań, pracy domowej i zabawy. Zaprojektowany, by w pełni wykorzystać możliwości systemu Windows 11, jest o 60% szybszy od poprzednika dzięki procesorowi Intel Core i3. Urządzenie to oferuje opcjonalną łączność LTE AdvanTced3, baterię zapewniającą pracę przez cały dzień i wbudowany pakiet Microsoft security. Go 3 jest konwertowalny z tabletu do laptopa, a ponadto obsługuje cyfrowe pióro i ekran dotykowy.
Komputer waży niewiele ponad 0.5 kg. Wyposażony został w kamerę 1080p, najlepsze w swojej klasie mikrofony studyjne, Dolby Audio oraz 10,5-calowy ekran dotykowy. To świetny sposób, by pracować w sieci wraz ze znajomymi czy grać w dowolnym miejscu.
Surface Go 3 z Wi-Fi można zamówić w polskiej przedsprzedaży w cenie od 1999 zł, a jego regularna sprzedaż ruszy 5 października tego roku. Model LTE trafi do sprzedaży w nadchodzących miesiącach.

Surface Duo 2


Surface Duo 2 został zaprojektowany tak, by pokazać moc Microsoft 365 w wydaniu kieszonkowym. Urządzenie za pomocą podwójnego ekranu zapewnia produktywność i rozrywkę wszędzie, gdzie jest jego użytkownik. W minionym roku, wraz z premierą Surface Duo, Microsoft przesunął granicę tego, czym może być urządzenie mobilne. Dziś, z Surface Duo 2, Amerykanie rozwijają tę wizję, oferując jednocześnie podstawowe funkcje, jakich ludzie oczekują od nowoczesnego smartfonu klasy premium.
Surface Duo 2 to znacznie więcej niż telefon. Od integracji z Microsoft 365 i Microsoft Teams, po różne warianty rozrywki, jak TikTok, Kindle czy gry, Duo 2 umożliwia niezliczone parowanie aplikacji i wielozadaniowość. Skorzystaj z dowolnych dwóch aplikacji Android jednocześnie i sprawdź wrażenia dopasowane do podwójnego ekranu, na przykład z grą Gameloft’s Asphalt 9: Legends.
Duo 2 został wyposażony w 8,3-calowe ekrany PixelSense Fusion, chipset 5G Snapdragon 888, dynamiczny aparat z trzema obiektywami, dźwięk stereo, moduł NFC do bezkontaktowych płatności oraz szereg nowych akcesoriów, które rozwijają funkcjonalność, a także zapewniają dodatkową ochronę.
Surface Duo 2 dostępny jest w kolorach białym (Glacier) i czarnym (Obsidian) w cenie od 1499,99 dolarów (około 5900 zł) w przedsprzedaży na wybranych rynkach.

Inne akcesoria Surface

  • Surface Adaptive Kit – pomaga użytkownikom dostosować ich Surface. Chociaż narzędzie to może być używane przez każdego użytkownika Surface, Surface Adaptive Kit został stworzony w celu wsparcia osób niedowidzących, niewidomych i / lub ograniczonych zdolnościach motorycznych. Dostępne w cenie 9,99 USD (39 zł).
  • Ocean Plastic Mouse – mysz zaprojektowana przez Microsoft, wykonana w 20% z recyklingowych tworzyw sztucznych, pochodzących z mórz i oceanów. Dostępna w cenie 24,99 USD (99 zł).
  • Microsoft Modern USB-C Headset – zestaw słuchawkowy certyfikowany dla Microsoft Teams zapewnia wysoką jakość dźwięku słuchawek, jak i mikrofonu. Lekka konstrukcja, kontrolki do obsługi spotkań i łatwa konfiguracja pomagają zachować łączność i koncentrację przez cały dzień. Dostępny za 54,99 USD (217 zł).

 
 

Techbite Arc 11.6 HD – konwertowalny laptop do zdalnej pracy lub nauki

22.09.2021 19:09


Firma mPTech, znana głównie z telefonów i smartfonów takich marek, jak myPhone i Hammer, ma w swojej ofercie również laptopy. Jedno z tych urządzeń, Techbite Arc 11.6 HD, trafiło w moje ręce, dzięki czemu mogłem mu się bliżej przyjrzeć.
Laptop Arc 11.6 HD to niewielkie i lekkie urządzenie konwertowalne, w którym ekran możemy obrócić aż o 360 stopni, otrzymując tablet. Całość jest zamknięta w wytrzymałej obudowie i kryje w sobie kilka ciekawych rozwiązań.
Mamy tu czytnik linii papilarnych, złącze miniHDMI oraz możliwość rozbudowania pamięci masowej o dodatkowy dysk SSD (gniazdo M.2 typu B). A nad wszystkim czuwa system operacyjny Windows 10 Pro. Jak to wszystko sprawuje się w codziennym użytkowaniu? Tego się dowiesz z poniższej recenzji, do której przeczytania i komentowania zapraszam.

Specyfikacja laptopa:

  • Plastikowa obudowa RubberTouch, kolor czarny,
  • Wymiary: 277,5 x 190 x 20,2 mm, masa: 1100 g,
  • Klawiatura wyspowa QWERTY, touchpad, czytnik linii papilarnych,
  • 11,6-calowy wyświetlacz o rozdzielczości HD (1366 x 768 pikseli, 135 ppi), dotykowy, błyszcząca powłoka,
  • Dwurdzeniowy procesor Intel Celeron N4020 (1,1 GHz, maks. 2,8 GHz, 4 MB Cache L2, 14 nm),
  • Grafika Intel UHD Graphics 600,
  • 4 GB pamięci RAM, dysk SSD 128 GB MMC,
  • Gniazda i porty: USB-A 2.0, USB-A 3.0, Jack 3,5 mm, miniHDMI, gniazdo karty nanoSIM, gniazdo zasilania, złącze M.2 B na dodatkowy dysk SSD,
  • Łączność: Wi-Fi 6 802.11 b/g/n (2,4 GHz), Bluetooth 4.0,
  • Kamera 0,3 Mpix, 2 mikrofony, głośniki stereo,
  • Wbudowany akumulator o pojemności 4000 mAh,
  • Zasilacz sieciowy 24 W (2 A, 12 V),
  • System operacyjny Windows 10 Pro 64-bit (19042),
  • Cena: 1499 zł.

Techbite Arc 11.6 HD tył

Zestaw testowy


Laptop Techbite Arc 11.6 HD jest sprzedawany w zestawie z zasilaczem sieciowym oraz drukowaną, trójjęzyczną instrukcją obsługi (polski, angielski i niemiecki). Całość jest zamknięta w niewielkim kartonowym pudełku, na którym dominuje kolor biały oraz czerwony.

Nokia G50 zaprezentowana. To kolejny niedrogi telefon z 5G

22.09.2021 19:02


Nokia G50 premiera tani telefon 5G
Firma HMD Global zaprezentowała nowy smartfon. Nokia G50 to kolejny tani telefon obsługujący sieci komórkowy nowych generacji. Urządzenie ma Snapdragona 480 i baterię 5000 mAh.
Nokia G50 to smartfon wyposażony w ogromny, 6,82-calowy wyświetlacz o rozdzielczości HD+, w którym zrobiono małe wcięcie na obiektyw przedniego aparatu fotograficznego o rozdzielczości 8 Mpis. Tylny zestaw składa się z głównego aparatu o rozdzielczości 48 Mpix, któremu towarzyszy aparat 5 Mpix z obiektywem ultraszerokokątnym oraz czujnik głębni o rozdzielczości 2 Mpix.
 
 
Sercem nowej Nokii jest chipset Qualcomm Snapdragon 480, wspierany przez 4 lub 6 GB RAM-u i 64 lub 128 GB pamięci masowej, rozszerzalnej za pomocą kart pamięci microSD (do 512 GB). oprócz łączności 5G Nokia G50 oferuje Wi-Fi ax-ready, Bluetooth 5.0 i NFC. Całość jest zasilana akumulatorem o pojemności 5000 mAh z szybkim ładowaniem 18 W i pracuje pod kontrolą systemu Android 11.
Kup teraz - zapłać później

Dostępność i cena


Nokia G50 będzie wkrótce dostępna w kolorach Ocean Blue i Midnight Sun. W Europie smartfon w wersji 4/64 GB ma kosztować 230 euro (1065 zł).
Nokia G50 kolory
 
 

Źródło: www.telepolis.pl

Tani laptop do gier z GeForce RTX 3050? W Dream Machines to możliwe

21.09.2021 17:03


Dream Machines RG3050-15PL20 to nowy laptop w ofercie polskiej firmy, który wyposażony jest w układ graficzny GeForce RTX 3050. Miałem okazję przetestować, jak sprawdza się budżetowy model laptopa dla graczy. Czy w dobie kryzysu na rynku kart graficznych jest on w stanie zastąpić desktopa?
Wszyscy wiemy, jak aktualnie wygląda rynek hardware’u. Ceny są coraz wyższe, a w przypadku kart graficznych wręcz astronomiczne. Chwilowo było trochę lepiej, ale znowu kwoty, jakie trzeba wyłożyć za GPU, idą w górę. Z tego powodu złożenie sensowego zestawu komputerowego jest zadaniem więcej niż karkołomnym. Dla wielu jedyną sensowną alternatywą stają się laptopy dla graczy, które oferują coraz lepszą wydajność. Różnica między nimi, a modelami stacjonarnymi systematycznie się zaciera. Dzisiaj przenośne komputery z mocnymi procesorami i układami graficznymi pozwalają na w pełni komfortowe granie nie tylko w rozdzielczości Full HD, ale także tych wyższych. Jednak tym razem do naszej redakcji trafił model budżetowy, który wyposażony jest w nowego RTX-a 3050. Tym jest Dream Machines RG3050-15PL20 w cenie ok. 4500 zł. Czy taki sprzęt może zastąpić tradycyjnego PC-ta?

Dream Machines RG3050-15PL20 test opinie

Dream Machines RG3050-15PL20 – specyfikacja


Testowany model to Dream Machines RG3050-15PL20. Jest to całkiem rozsądnie wyposażony laptop dla graczy. Jego sercem jest procesor Intel Core i5-11400H, który oferuje 6 rdzeni (12 wątków) o taktowaniu do 4,5 GHz w trybie Turbo. W zestawie z nim znajdziemy 16 GB pamięci DDR4 o taktowaniu 3200 MHz oraz układ graficznych GeForce RTX 3050 z 4 GB pamięci VRAM. GPU to oczywiście wariant mocno budżetowy, więc nie należy spodziewać się po nim wiele. Ale czy wystarczy do komfortowego grania w rozdzielczości Full HD, którą oferuje ekran laptopa?
  • Ekran: 15,6” WVA, Full HD (1920 × 1080), 144 Hz
  • Procesor: Intel Core i5-11400H (6 rdzeni do 4,5 GHz)
  • Układ graficzny: GeForce RTX 3050 4 GB
  • Płyta główna: chipset HM570
  • Pamięć RAM: 16 GB DDR4 3200 MHz
  • Dysk: SSD M.2 500 GB
  • Sieć: Intel Dual Band Wi-Fi 6 AX200/AX201 2x2 AX + BT CNVi
  • Kamera: 1 Mpix HD
  • Dźwięk: Hi-Def Sound Blaster Cinema 6
  • Porty: 1 × USB 3.2 Gen1, 1 × USB 3.2 Gen 2, 1 × USB-C 3.2 Gen2, 1 × USB 2.0
  • Wyjścia wideo: 1 × mini DisplayPort 1.4, 1 × HDMI (z HDCP)
  • Inne: czytnik kart pamięci 6 w 1, blokada Kensingtona
  • Akumulator: 4-komorowy, litowo-jonowy, 41 Wh
  • Zasilacz: 150 W (19,5 V / 7,7 A)
  • Cena: 4499 zł

Źródło: www.telepolis.pl

Ultralekki laptop z eSIM o ogromnych możliwościach. Nie, to nie jest oksymoron

20.09.2021 19:02


Lekki laptop z modemem LTE zazwyczaj kojarzy się z dosyć delikatną konstrukcją do najbardziej podstawowych zadań biurowych jak edycja tekstu i odpowiadanie na maile. Czy jednak zawsze musi tak być, że niewielkie wymiary pociągają za sobą sprzętowe ofiary? Lenovo ThinkPad X1 Nano udowadnia, że kompletnie nie, skutecznie łącząc to, co najlepsze w historii superpraktycznych modeli Lenovo, ze współczesną świeżością. Lekkość, mobilność i niesamowita wydajność. Do pracy w terenie – ideał.
Nieistotne, jakie masz na ten temat zdanie, trend jest jasny: laptopy stają się coraz smuklejsze i coraz lżejsze, bo takich właśnie konstrukcji oczekuje dzisiaj odbiorca masowy, determinujący politykę producentów. Zasadniczo, mogę nawet stwierdzić, że działa to raczej na plus. W końcu od noszenia ciężarów jest siłownia. Na co dzień zdecydowanie wolę oszczędzić sobie trudu. Problem rodzi się jednak wtedy, gdy odchudzanie sprzętu dzieje się kosztem jego wydajności. Jeśli chodzi o miniaturyzację, to zdecydowanie nie tędy droga.
Jeśli poszukujesz lekkiej, ale jednocześnie wydajnej konstrukcji do pracy poza domem, najlepiej jeszcze z LTE, to na pierwszy rzut oka masz problem. Najmniejsze laptopy są zazwyczaj do bólu ascetyczne, a gdyby jednak nie – to albo mają, delikatnie mówiąc, wątpliwą kulturę pracy, albo wchodzimy już na grunt wcale nie takich filigranowych urządzeń ważących po około 1,4-1,5 kg. Są wprawdzie też rosnące ostatnimi czasy jak na drożdżach tablety, ale nie każdy chce tablet. Odpowiedzią na te bolączki może być wspomniany laptop Lenovo ThinkPad X1 Nano.

Lenovo ThinkPad X1 Nano – test, recenzja, opinie

Niech liczby mówią same za siebie


Nic nie jest tak wymowne jak liczby, więc pomówmy o nich. Całkowita masa urządzenia wynosi zaledwie 907 gramów, grubość w najszerszym punkcie zaś – 13,9 mm. Przez to w pierwszej chwili wręcz trudno uwierzyć, że trzyma się w rękach pełnoprawny – i jak się za moment okaże – naprawdę wydajny komputer z Windowsem 10 Pro na pokładzie. Nawet 11-calowy iPad Pro z podpiętą oryginalną klawiaturą jest od Lenovo ThinkPada X1 Nano cięższy. Ale nie dajcie się zwieść smukłemu wyglądowi – wewnątrz upakowany jest naprawdę mocny sprzęt.
Jeśli chodzi o komponenty, ciężko znaleźć jakiekolwiek braki, a wprost przeciwnie – stawiam dolary przeciwko orzechom, że 99,9 proc. ludzi z powodzeniem pracuje na sprzęcie wyposażonym o kilka klas gorzej. Sercem laptopa jest procesor Intel Core i7-1160G7, czyli cztery rdzenie i osiem wątków najnowszej generacji Tiger Lake-U, połączone w dodatku z układem graficznym mającym do dyspozycji aż 96 EU. Do tego dochodzą 16 GB pamięci LPDDR4x-4266, superszybki dysk półprzewodnikowy NVMe o pojemności 512 GB, karta sieciowa w standardzie Wi-Fi 6, a nawet wspomniany już modem LTE. Dodam, że z obsługą eSIM. I jeszcze kontroler Thunderbolt 4 z dwoma portami we-wy, a na tym nadal nie koniec.

Lenovo ThinkPad X1 Nano – test, recenzja, opinie

Grafik, muzyk czy księgowy – bez znaczenia


Przyjemna, matowa matryca o rozdzielczości 2160 x 1350 pikseli i pełnym pokryciu palety barw sRGB oraz jasności sięgającej 430 kandeli – do doraźnej pracy z grafiką jak znalazł. Tak samo jak do pracy na zewnątrz. W laptopie jest też zaskakująco rozbudowany podsystem audio, w którego skład wchodzą aż cztery głośniki i taka sama liczba mikrofonów. Niezależnie, czy tylko chcesz zabłysnąć podczas wideokonferencji, czy może pociąć na kanapie kilka sampli, ThinkPad X1 Nano istotnie daje radę. Wreszcie, mamy tu całkiem duży gładzik, wygodną klawiaturę, a do tego uwielbiany przez tradycjonalistów trackpoint. Słowem, raj dla osób dużo pracujących w drodze. Dla mnie – ideał.
Na osobny akapit zasługują ponadto funkcje bezpieczeństwa. Tymi miniaturka Lenovo została wręcz naszpikowana. Precyzując, ThinkPad X1 Nano jest w pełni zgodny ze standardem Windows Hello, i to po dwakroć. Bo raz, że mamy tu czytnik linii papilarnych, a dwa – rozpoznawanie twarzy. Sama kamera, skoro o niej już mowa, została wyposażona w fizyczną zasuwkę, która pomoże zadbać o prywatność. Wisienkę na torcie stanowi z kolei moduł kryptograficzny TPM 2.0. Tak, dokładnie ten optymalny dla nadchodzącego Windowsa 11, co swoją drogą jest kolejnym już atutem opisywanej konstrukcji. Chodzi oczywiście o jej odporność na przyszłość. I powtórzmy: wszystko to w laptopie, którego masa nie dochodzi do 1 kilograma.

Lenovo ThinkPad X1 Nano – test, recenzja, opinie

Arcydzieło sztuki praktycznej


W laptopie, który wyciąga niejako esencję ze wszystkiego, co obecnie najlepsze w technologii konsumenckiej. Bo mając gabaryty tabletu z klawiaturą i charakterystyczne dla tego sektora wyposażenie, z modemem LTE na czele, wciąż pozostaje pełnoprawnym komputerem. Z największą bazą oprogramowania na świecie, jaką ma system Windows dla modelu programowego x86, i niezwykle wytrzymałą konstrukcją.
No właśnie, czym innym jest bezemocjonalna agregacja technologii, a czym innym stworzenie sprzętu z duszą. Lenovo ThinkPad X1 Nano bezapelacyjnie należy do tej drugiej kategorii, czerpiąc podstawowe założenia projektowe z klasyków takich jak ThinkPad T60, ale przenosząc je zarazem w dzisiejsze realia. Spieszę z wyjaśnieniem. Obudowa, mimo iż smukła i nowoczesna, jest wizualnie powściągliwa, a do tego naprawdę odporna. Ramę laptopa wykonano bowiem ze stopu magnezu i włókna węglowego, czyli podobnie jak u legendarnych protoplastów. Efektem jest leciusieńki, ale nie kruchy laptop. Zaryzykuję stwierdzenie, że wytrzymałby wiele upadków z biurka. Tak sztywna jest klapa. Wbrew pozorom. Zresztą Lenovo deklaruje, że wszystkie laptopy z serii ThinkPad przechodzą rygorystyczne testy wojskowe, które są zgodne ze standardami militarnymi Departamentu Obrony USA. Co za tym idzie ich właściciele nie muszą obawiać się lodów Arktyki ani burz piaskowych, a co dopiero zalania lub upuszczenia.

Lenovo ThinkPad X1 Nano – test, recenzja, opinie
Przechodząc do właściwego użytkowania, cały ten anturaż procentuje. ThinkPad X1 Nano, dzięki szybkiemu dyskowi NVMe, uruchamia się w parę sekund, by pracować na wbudowanym akumulatorze od 10 do 12 godzin, zależnie od konkretnego obciążenia. Spektrum zastosowań, jak już wspominałem, jest niewiarygodnie szerokie, a wydajność – chapeau bas. Niech za dowód posłuży fakt, że niepozorny maluszek radzi sobie nawet z renderingiem w Blendrze, uwijając się w trybie mobilnym z wymagającą sceną BMW w mniej niż kwadrans.

No to w drogę…


Zabieram ThinkPada X1 Nano na konferencję i w gruncie rzeczy nie muszę martwić się o nic. Nie tylko dlatego, że laptopa jako nadmiarowego bagażu literalnie nie czuję, choć to także jest ogromny plus, ale autów jest tu znacznie więcej. Przede wszystkim mam przy sobie pełnowartościowy komputer. Bez względu na to, czy nawali Wi-Fi w hotelu, czy nieoczekiwanie dostanę wideo do szybkiego montażu. Nawiasem mówiąc, chłodzenie i izolacja termiczna też dają radę, bo nawet pod pełnym obciążeniem klawiatura osiąga co najwyżej 31-32 st. Celsjusza.
I mógłbym się tak jeszcze rozwodzić i rozwodzić, odmieniając słowa mobilność i wydajność przez wszystkie przypadki, ale nie w tym tkwi sedno sprawy. Sednem jest to, o czym wspominałem już we wstępie. Mianowicie, najwyraźniej można stworzyć laptop, który jest z jednej strony lekki i nowoczesny, a z drugiej – rzeczywiście sprawdza się w pracy. W każdym calu. To znaczy, że klasyczne laptopy biznesowe nie umarły, po prostu zmieniły nieco formę, ale w ogólnym rozrachunku wychodzi im to na dobre. Lenovo ThinkPad X1 Nano jest tego namacalnym dowodem. Z bólem serca po testach odsyłałem paczkę do producenta.

Źródło: www.telepolis.pl

reklama