Wiadomości z tagiem WD  RSS
Nocne promocje w RTV Euro AGD - rabaty warte uwagi

27.09.2021 20:59

W RTV Euro AGD trwa nocna promocja na wybrane urządzenia - oferta jest limitowana i potrwa tylko przez kilka godzin. Co warto kupić taniej? Sprawdzamy.

Tagi: WD, Promocja
Źródło: pcworld.pl

Samsung Galaxy Z Fold3 eksplodował! Tym razem obyło się bez ofiar

27.09.2021 20:31

Samsung Galaxy Z Fold3 eksplodował
Samsung Galaxy Z Fold3 dołącza do niechlubnego grona smartfonów, które eksplodowały w rękach użytkowników. Czy jest się czego bać?
Samsung Galaxy Z Fold3 jeszcze na dobre nie rozgościł się na sklepowych półkach, a tymczasem po sieci już krąży doniesienia, jakoby telefon miał "mały" problem z samoczynnymi wybuchami. Dokładnie taki przypadek opisał jeden z użytkowników Twittera, Chad Christian (@CoachCWC), który zamieścił na platformie filmik z dymiącym smartfonem.

Źródło: www.telepolis.pl

Pfizer rozpoczął testy z lekiem doustnym przeciw Covid-19

27.09.2021 19:07

Amerykański koncern farmaceutyczny Pfizer poinformował w poniedziałek, że rozpoczął zaawansowane etapy testów nad działaniem leku doustnego, który ma przeciwdziałać rozwojowi Covid-19 u osób, które zakaziły się koronawirusem.

Tagi: ARM, OCZ, Wirus, WD, IEM
Źródło: www.wnp.pl

USB-C 2.1 oficjalnie. Zapomnij o dotychczasowych ograniczeniach

27.09.2021 17:52

USB-C 2.1 oficjalnie. Zasili nawet najpotężniejsze laptopy
Najnowsze USB-C puści nawet 2,4 raza wyższe napięcie od aktualnego standardu.
Jedno gniazdo, by pogodzić je wszystkie. Tak w zamyśle miało być z USB-C, choć – abstrahując już od różnic w protokołach – było to do tej pory niemożliwe elektrycznie. Standard ograniczono bowiem do 20 V przy 5 A, co efektywnie daje 100 W mocy, wykluczając tym samym sprzęt najbardziej prądożerny. Ot, choćby gamingowe laptopy. Ale koniec z tym.
USB-IF opublikowało właśnie nową specyfikację USB-C, wedle której złącze ma dopuszczać znacznie wyższe woltaże. Jakie dokładnie? – zapytacie. Otóż mowa o podbiciu napięcia do 48 V, a więc mocy równej bagatela 240 W. W praktyce oznacza to, że USB-C w końcu będzie mogło pojawić się właściwie w każdym sprzęcie mobilnym, ze wspomnianymi już wysokowydajnymi potworkami do gier na czele.

Powitajmy nowe kable: ESR


Oczywiście ceną za to udogodnienie jest wprowadzenie nowych kabli; o odpowiednio dużym przekroju. Te zostaną oznaczone jako ESR (od ang. Extended Power Range – zwiększony zakres mocy). Dodajmy, obecne przewody 100 W PD zyskują niniejszym oznaczenie SPR (ang. Standard Power Range), ale docelowo USB-IF chce, aby rozwiązania zostały ujednolicone w kierunku wyższego standardu.
Czy właśnie rozwiązano wszystkie bolączki USB-C? Bez żartów – ale jeden zasilacz służący zarówno do telefonu, jak i mocarnej stacji roboczej to niewątpliwie krok w dobrą stronę. I dalsze pogłębienie gloryfikowanej dookoła unifikacji. Oby tylko producenci dali radę, wszak wchodzimy już na grunt napięć naprawdę wysokich. Przy zbyt dużych oszczędnościach materiałowych łatwo o wypadek. 

Tagi: API, OCZ, USB, WD, IEM, Laptop, Blik, IKO
Źródło: www.telepolis.pl

Lidl: tanie narzędzia warsztatowe - aktualna oferta [27.09.21]

27.09.2021 16:23

Wśród bogatej oferty sklepu Lidl znajdziemy urządzenia i akcesoria przydatne w warsztacie. Sprawdzamy, które są warte Twojej uwagi.

Tagi: CES, WD, IEM
Źródło: pcworld.pl

Na Maca nie ma gier. Dzięki NVIDIA GeForce NOW wcale mi to nie przeszkadza

27.09.2021 15:44


GeForce Now dla Androida
Używam Maca, najczęściej gram na telefonie i mam wstręt do dużych PC i laptopów. Czy to oznacza, że jestem wykluczona ze społeczności graczy? Ani trochę! GeForce NOW zapewnia mi możliwość grania w moje ulubione tytuły, także z RTX!
GeForce NOW to usługa, pozwalająca grać na niemal dowolnym urządzeniu. Jego moc obliczeniowa schodzi na dalszy plan. Ważniejsze jest stabilne łącze o przepustowości przynajmniej 25 Mb/s (do grania w 1080p i 60 kl./s) z małymi opóźnieniami. Ważna jest przepustowość z mojego urządzenia do chmury Nvidii, co można sprawdzić benchmarkiem wbudowanym w klienta GeForce NOW.
Gra jest uruchamiana w chmurze Nvidii, a na mój komputer czy telefon dociera gotowy obraz i dźwięk. Ode mnie zaś wędrują sygnały od kontrolera, klawiatury i myszy. W praktyce działa to zaskakująco dobrze i nie widać opóźnień. Oczywiście dane gry są zapisywane między rozgrywkami i nie ma problemu, by dokończyć na innym urządzeniu.
Obsługiwanych gier jest coraz więcej i co czwartek kolejna porcja. W chmurze Nvidii można uruchamiać zawartość biblioteki Epic, Origin, Steam i Uplay. „Cyberpunk 2077” i seria „Wiedźmin” może być uruchomiona także z GOG.com. Wystarczy więc, że masz grę na jednej z tych platform, a możesz grać na GeForce NOW na ultrabooku ze zintegrowaną grafiką, na Macu, na telefonie z Androidem i iOS-em, iPadzie, Chromebooku i na przystawce NVIDIA SHIELD TV.

GeForce NOW mobilny. Biblioteka zawsze ze mną


Możliwość wyjścia z domu i dokończenia gry gdzie indziej jest nie do przecenienia. GeForce NOW towarzyszy mi dość często w hotelach, bo łatwiej mi spakować telefon (ewentualnie tablet) i kontroler niż laptop z zasilaczem. Gdy liczy się lekki bagaż i mobilność, komputer zostaje w domu. Do grania służy mi głównie telefon, a jeśli akurat wciągnie mnie tytuł dostępny na GeForce NOW, nie mam oporów, by do plecaka spakować jeszcze lekki kontroler.

GeForce Now na iOS
Na Androidzie GeForce NOW działa w . Na iOS , ale dzięki skrótowi na ekranie głównym nie widać różnicy. Grałam zarówno na Wi-Fi, jak i przez LTE. Trzeba mieć spory pakiet danych (trzeba liczyć 6-10 GB na godzinę grania), ale jest to wykonalne.
W ten sposób właśnie zdarza mi się rozgryzać zagadki w „Hitmanie 2” albo badać ścieżki dialogowe w „Kingdom Come Deliverance”. Bardzo sobie cenię tę wolność, zresztą dlatego przez ostatnie lata grałam głównie w tytuły mobilne. GeForce NOW może to zmienić i w końcu nadrobię zaległości. Zawsze mam ze sobą swoje gry, a także zrzuty ekranu i nagrania, zachowane w chmurze.


GeForce NOW na ultrabooku. W końcu jest cicho, kiedy gram


Granie na ultrabooku to żaden problem. Nie brakuje tytułów mniej wymagających, niezależnych albo po prostu trochę starszych, które świetnie działają na smukłych komputerach. Można grać i jest to całkiem komfortowe, ale mam z tym poważny problem – laptopy wyją jak potępieńcy i nieprzyjemnie grzeją. O graniu bez zasilacza w ogóle można zapomnieć. Maszyna, która pozwala na cały dzień pracy, z uruchomioną grą pociągnie może ze 2 godziny.
Kiedy więc chcę chwili relaksu, rozsiadam się na beanbagu z laptopem i zagłębiam się w jakąś strategię lub RPG. W ten sposób właśnie zmierzyłam się z „Disco Elysium”, często wracam do „Frostpunka”, anajważniejsze jest to, że jest mi wygodnie. Spód laptopa nie grzeje mnie w kolana, a wycie wentylatorów nie zakłóca spokoju. Gdy uruchamiam grę na komputerze, jego temperatura skacze do 43-45°C. Przy streamowaniu raczej nie przekracza 38°C. I to jest to!
Po pewnym czasie korzystania z GeForce NOW zauważyłam, że nawet jeśli gra pójdzie na moim laptopie, i tak wolę ją uruchomić w chmurze Nvidii. To bardziej komfortowe, jeśli mam w planach trzymać laptopa na kolanach czy grać bez słuchawek. Często też dostaję lepszą jakość obrazu z usługi Nvidii, niż byłby w stanie zapewnić ultrabook. GeForce NOW wymaga raptem 4 GB RAM-u i zadowoli się zintegrowaną grafiką, o ile tylko obsłuży ona DirectX 11.
Właściwie trudno mi znaleźć jakieś argumenty przeciw graniu w ten sposób, za to przypomniał mi się jeszcze jeden argument za: wolne miejsce na dysku. Ultramobilne laptopy, mające 128 lub 256 GB miejsca na dane kiepsko znoszą instalowanie gier, zajmujących po kilkadziesiąt GB.


GeForce NOW na Macu. I co z tego, że na Maca nie ma gier?


No dobrze, trochę przesadzam, ale system macOS raczej do grania nie służy. W czołówce niewiele gier ma wersję dla systemu Apple, to raczej domena gier niezależnych, a i to łatwiej grać na iPadzie, niż na Macu Mini z procesorem Apple M1. Z mojej biblioteki na Steam, liczącej 204 gry, na 64-bitowym systemie MacOS można uruchomić 59.
 
 
Tymczasem wśród moich ulubionych gier są „Frostpunk” i „Portal” – obie wyszły wyłącznie na system Windows. Jakiś czas temu zaczęłam zapoznawać się z nowymi częściami serii „Hitman” i „Assassin's Creed”, również dzięki GeForce NOW. Następny w kolejce jest „South Park: Kijek Prawdy” – serial szalenie lubię, ale jeszcze nie miałam okazji zagrać. Z nowszych tytułów na pewno sięgnę po „Death Stranding” i „Cyberpunk 2077”, by nadrobić zaległości.

Death Stranding na GeForce Now
Na Macach można oczywiście korzystać z Windowsa w maszynie wirtualnej, a na procesorach Intela można normalnie zainstalować Windows „na metalu”. Jedno i drugie rozwiązanie jest kłopotliwe. W maszynie wirtualnej zawsze pojawiają się jakieś straty wydajności, czasem problemy z kompatybilnością i peryferiami. Włączenie Windowsa zainstalowanego bezpośrednio na komputerze Apple wymaga ponownego uruchomienia. Strata czasu. Zresztą na Macach z procesorami M1 i tak się tego nie da zrobić, więc chmura Nvidii to logiczny wybór.
Warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną możliwość GeForce NOW. Na obraz z gry można w locie nałożyć efekt graficzny. Myślę, że to doskonała wiadomość dla osób z problemami ze wzrokiem. Są tu filtry podnoszące kontrast, rozjaśniające obraz, a także przygotowane specjalnie dla osób z problemami z widzeniem barw. Jeśli gra nie ma takich mechanizmów wbudowanych, GeForce NOW załatwi sprawę. Zdarzyło mi się kilka razy z nich skorzystać, gdy chciałam rozjaśnić nieco obraz bez zmiany ustawień monitora.
GeForce NOW pozwala mi grać na Macu Mini z podłączonym dużym monitorem. Oczywiście działa zarówno myszka i klawiatura, jak i kontrolery. Mogę rozsiąść się przy swoim wygodnym biurku, założyć ulubione słuchawki i zatopić się w grze zupełnie tak, jak gdybym miała PC, którego nie mam i nie zamierzam kupować.

Czy GeForce NOW się opłaca?


Czy to mi się opłaca? Okazuje się, że tak i to nawet jeśli pominę te kilka złotych miesięcznie różnicy w opłatach za prąd – gamingowy komputer będzie brał, lekko licząc, 300 W, a Mac Mini z M1 maksymalnie 30 W. Do tego dochodzi jeszcze strata miejsca. Mac Mini to maleństwo, a schowaj taki „piec” na biurku. O hałasie nawet nie chcę zaczynać.
Abonament GeForce NOW kosztuje 49 zł za miesiąc lub 490 zł za rok. Komputer z kartą graficzną NVIDIA RTX to wydatek rzędu 5 tysięcy złotych. Liczby są bezlitosne – przy cenach z września 2021 roku w cenie PC do grania mam ponad 10 lat dostępu do GeForce NOW, z RTX i 6-godzinnnymi sesjami. Jestem przekonana, że żywotność tego PC będzie znacznie krótsza, jeśli ma doścignąć możliwości wizualne chmury Nvidii. Dodam jeszcze, że GeForce NOW będzie działać bez problemów nawet na 12-letnich Macach.
Co więcej, można korzystać z GeForce NOW całkiem za darmo, a do tego zagrać w prawie 100 tytułów free-to-play. Na darmowym koncie można uruchamiać godzinne sesje (postęp gry zostanie zapisany) i nie ma możliwości korzystania z RTX w grach. To wciąż niezłe wyjście, a przerwa co godzinę jest w sumie zdrowa.
Jest jeszcze jedna korzyść płynąca z dostępu do GeForce NOW. Mimo że mam Maca, nie czuję, że zostaję w tyle za znajomymi, gdy chodzi o dostęp do gier.

Artykuł powstał przy współpracy z firmą NVIDIA.

Hulajnogą na uczelnię – własną czy wypożyczoną?

27.09.2021 15:43

Hulajnoga elektryczna to dobry środek transportu dla studenta. Lepiej jest skorzystać z którejś z usług wynajmu czy może lepiej kupić taki pojazd na własność? Sprawdzamy to.

Tagi: WD, Benchmark
Źródło: www.benchmark.pl

Gdzie kupić nowego iPhone 13? Sprawdzamy oferty popularnych sklepów [AKTUALIZACJA 27.09.2021]

27.09.2021 15:35

Najnowsze smartfony z rodziny iPhone 13 trafiły dziś do otwartej sprzedaży. Sprawdźcie, w jakich sklepach możecie jeszcze je kupić!

Źródło: pcworld.pl

Android 11 - lista telefonów do aktualizacji [27.09.2021]

27.09.2021 15:29

Na początku września prace nad Androidem 11 zostały zakończone. Wiemy już, które smartfony otrzymają aktualizację do tego systemu. Sprawdź, czy na liście jest również Twój model.

Źródło: pcworld.pl

iPhone 13 - najnowsza wersja

27.09.2021 15:23

iPhone 12 wciaż w sprzedaży w Euro RTV AGD
Wielkimi krokami zbliża się premiera kolejnego modelu smartphone z logiem jabłuszka. Wiele osób z niecierpliwością oczekuje najdrobniejszych informacji, szukając jakichś przecieków. Jednak Apple zazdrośnie strzeże swojej tajemnicy. Jak to przed każdą wielką premierą, każdego dnia pokazują się przecieki, ujawniające rzekomo plany Apple, ale nadal nic oficjalnego nie słychać. 

Oczywiście jak to z plotkami, część jest prawdziwa, a część bardzo mija się z prawdą. Im termin premiery jest bliższy, tym więcej spekulacji jest w internecie. Jak poprzednia wersja iPhone 12 tak iPhone 13 będzie można kupić w kilku rozmiarach i konfiguracjach. Tańsza wersja telefonu będzie posiadała aparat dwuobiektywowy. Rozmiary telefonu to 5,3 oraz 6,1 cala. Użytkownicy dostaną do dyspozycji pamięć wbudowaną 64, 128 lub 256 MB. Będzie to iPhone 13 PRO oraz iPhone 13 PRO MAX. W droższej wersji przewidziano nawet 1 TB pamięci. Co ciekawe najmniejsza dostępna pamięć ma wynieść 128 MB, ale pominięto 256 MB. Nie wiadomo jeszcze na 100%, na co firma się zdecyduje w nowym iPhone, na razie opieramy się o przecieki z najnowszego raportu.

Co przyniesie iPhone 13 pro?


Pierwsze co ma rzucić się w oczy w nowym iPhone 13 to całkiem nowy wyświetlacz z ekranem OLED oraz znacznie wyższym odświeżaniem. Według przecieków będzie to 120 Hz. Zastosowanie tej technologii pozwoli na obniżenie zużycia prądu, a to otwiera drzwi do całkowitej nowości w smartphonach – zawsze włączonego ekranu. Według różnych informacji bardzo wiele ludzi czeka na to rozwiązanie.

Zmiany, zmiany


Mimo że pierwsze przecieki mówiły o tym, że dostępna będzie opcja Touch ID, to jednak raczej można włożyć na półkę z bajkami. Niepotwierdzone źródła mówią, że rozwiązanie to było nawet w fazie testów, jednak ostatecznie nie znajdzie zastosowania w najnowszej wersji. W czasach gdy wiele osób ma na twarzy maseczki ten sposób odblokowania mógłby być problematyczny, ale oczywiście Apple miało rozwiązanie tego problemu i to oczywiście w taki sposób, aby na tym zarobić. Jaki? Bardzo prosty, od pewnego czasu telefon możne odblokować za pomocą Apple Watch. Idealny moment, aby znacznie zwiększyć sprzedaż tych zegarków. Tak właśnie działa Apple. Dostarcza doskonałe produkty i zawsze szuka sposobu, aby zarobić na nich jak najwięcej. Wiele osób czeka również na możliwość ładowania w porcie USB-C.

Nowe możliwości w fotografii


Wielu zmian nie powinniśmy się spodziewać. Za to całkowitą nowością ma być dodanie trybu portretowego działającego w trybie wideo. Możliwe, że wiele osób tego nie doceni, ale w dobie video konferencji prowadzonych z domu funkcja ta może mieć bardzo duże znacznie.

Całkiem nowy ekran!


Według przecieków nowy iPhone będzie dostępny z ekranami tej samej wielkości co iPhone 12, tym razem jednak na ekranie zobaczymy wyższa jakość i mniejsze wcięcie na przedni aparat. Nowe iPhone'y mają być wyposażone w technologię OLED LTPO. Ekran taki powinien zagwarantować odświeżanie na poziomie 120 Hz. W tym wypadku akurat Apple trochę zaspał, ponieważ na rynku już od dawna konkurencja posiada w swoich telefonach taką technologię. Zresztą Apple również posiada w swojej gamie urządzenia z takim ekranem. Warto zauważyć, że lepsze odświeżanie nie zawsze jest zauważalne od pierwszego wejrzenia. Jest to jednak zmiana tego typu, że jak cofniemy się o jeden krok do tyłu, to szybko zobaczymy różnicę.

Apple zdecyduje się na łączność satelitarną?


Macrumors iPhone 13 i inne modele z serii mają mieć wbudowany moduł i antenę, która ma umożliwić łączność satelitarną. Jak ten gigant technologiczny chce to zrobić? Bardzo prosto, zamierzać, skorzystać z satelitów krążących na niskiej orbicie. To właśnie za pomocą satelity, a nietradycyjnych masztów, jakie znamy nowy iPhone 13 miałby się łączyć z innymi telefonami. Oczywiście jak wszystko, co dotyczy tego telefonu, to również niepotwierdzone informacje

Jak nie macrumors iPhone 13 – to iPhone 12


Premiera nadchodzi wielkimi krokami, mimo tego inne modele nadal prezentują bardzo wysoką jakość i pozostaną one dostępne w sprzedaży. Jeżeli do tej pory nie używaliśmy telefonów iPhone i chcielibyśmy z nimi zacząć przygodę, to idealny moment. Modela takie jak iPhone 12, iPhone 12 Pro, iPhone 12 Pro Max czy iPhone 12 mini to bardzo dobre telefony, a będziemy mogli go kupić w bardzo dobrej cenie. Teraz po premierze iPhone 13 będzie je można kupić w sklepach w znacznie niższej cenie.
Dlaczego warto postawić na starszy model? Po pierwsze iPhone 12 dołączył już do telefonów, które obsługują 5G. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, jakie niesie to korzyści, nie zauważa tego w życiu codziennym. Jednak w perspektywie kilku lat będzie to już standard i będzie zauważalne brak technologii wspierającej 5G.

Co jeszcze może zaoferować starsza wersja?


12 ma szybkę pokrytą ceramiczną warstwą, a szkoło z tyłu jest również odporne. Design w serii 12 powrócił do swoich korzeni, kanciastych korzeni. To dla wielu ludzi wielka wartość, wiele osób z sentymentem wspomniała stare kształty telefonów.
Dobrą jest wodoodporność. Producent deklaruje, że telefon może znajdować się pod wodą na głębokości 6 metrów nawet pół godziny. Od iPhone'a 12 wprowadzono kompatybilność z urządzeniami takimi jak specjalne etui do ładowania, bezprzewodowe ładowarki. Możliwe to było po wprowadzeniu technologii MagSafe. Premiera nowego telefonu to zawsze bardzo dobry moment na zakup telefonu w poprzedniej wersji. Dotyczy to nie tylko nowego iPhone'a, ale również innych modeli i sprzętów jak telewizory czy też konsole.

Źródło: www.telepolis.pl

reklama
Allegro PL
Kontakt z nami