Wiadomości z tagiem Intel  RSS
MSI zapowiada płyty główne Z690 – wiemy jakich modeli można się spodziewać

18.10.2021 6:54

Czekacie na płyty główne Intel Z690? Co prawda do premiery sprzętu jeszcze trochę czasu pozostało, ale firma MSI najwyraźniej nie może się doczekać debiutu i już teraz uchyliła rąbka tajemnicy o nowych modelach… chociaż chyba należałoby powiedzieć, że ujawniła rąbka laminatu.

Tagi: MSI, Intel, OCZ, WD, EA, IEM, Benchmark
Źródło: www.benchmark.pl

Oferta Lidla: urządzenia i akcesoria smart home [16.10.2021]

16.10.2021 11:57

W ofercie elektronicznych produktów Lidla znajdziemy m.in.: czujniki ruchu, oświetlenie, ładowarki i bramki sieciowe. Podpowiadamy, jakie inteligentne urządzenia i akcesoria są aktualnie dostępne i warto je kupić.

Tagi: CES, Intel, IEM
Źródło: pcworld.pl

Przemysł i ochrona zdrowia w fazie burzliwych zmian

16.10.2021 8:00

Internet Rzeczy udowadnia, że sieć ma praktyczne zastosowanie. Inteligencja rzeczy wraz z  mobilną technologią piątej generacji 5G niesie ze sobą nowe możliwości. Wiele ciekawych wdrożeń stało się udziałem polskich start-upów. Cyberbezpieczeństwo, źródła finansowania, certyfikacja i nowe wyzwania dla programistów oraz pracowników w firmach stały się osią debaty „Internet Rzeczy”w ramach XIII Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.

Tagi: Intel, WD
Źródło: www.wnp.pl

Huawei Watch 3 ma teraz czujnik mycia rąk

15.10.2021 16:51


Huawei Watch 3 czujnik mycia rąk
15 października obchodzony jest Światowy Dzień Mycia Rąk. Z tej okazji Huawei udostępnił w swoich inteligentnych zegarkach z serii Watch 3 czujnik mycia rąk. Smartwatch automatycznie wykryje, że myjemy ręce i wyznaczy czas niezbędny do ich dokładnego wyczyszczenia.
Skuteczne mycie rąk stało się jednym z ważniejszych tematów w czasie globalnej pandemii koronawirusa. Czynność ta jest prostym sposobem ochrony przed rozprzestrzenianiem zarazków, ale pod warunkiem, że wykonywana jest poprawnie. Ręce powinny być myte ciepłą wodą z mydłem, odpowiednio długo i dokładnie.
Nowa opcja w smartwatchach serii Huawei Watch 3 to wykorzystanie czujnika w zegarku do rozpoznania czynności mycia rąk i odmierzania czasu. Powiadomienie o poprawnie wykonanej czynności pojawi się tylko wtedy, gdy mycie trwało co najmniej 20 sekund.
Huawei Watch 3 mycie rąk
Huawei Watch 3 i Watch 3 Pro to najnowsze flagowe inteligentne zegarki marki, działające w oparciu o system operacyjny HarmonyOS. Urządzenia oferują długi czas pracy na jednym ładowaniu oraz funkcje monitorowania aktywności fizycznej i zdrowia. Obsługują też aż 100 trybów sportowych, w tym 19 profesjonalnych dyscyplin, 12 rodzajów aktywności na świeżym powietrzu oraz 7 treningów halowych.
Smartwatche Huawei rejestrują kluczowe dane na temat zdrowia użytkownika, między innymi wykrywają temperaturę skóry na nadgarstku, przez całą dobę monitorują puls oraz poziom natlenienia krwi SpO2, a także informują o poziomie stresu i jakości snu. Smartwatch pozwala na wyciąganie kompleksowych wniosków na podstawie parametrów życiowych użytkownika, wspierając go w budowaniu dobrych nawyków – także tych związanych z codzienną higieną.
Więcej o zegarku Huawei Watch 3 Pro dowiecie się z naszej recenzji (link poniżej).
 

Źródło: www.telepolis.pl

Huawei Nova – nowe smartfony już niedługo. To może być hit!

15.10.2021 16:06


Huawei już niedługo zaprezentuje nowego smartfona z rodziny Nova. Dlaczego warto się nim zainteresować? Okazuje się, że jednym z głównych powodów może się okazać ekosystem Huawei Mobile Services (HMS).
W 2016 roku na rynku zadebiutował nowy smartfon. Jeden z wielu, a jednak trochę inny od pozostałych, bo celujący w niszę, której potencjał pozostawał w tamtym czasie w znacznej mierze niewykorzystany. Mowa o Huawei Nova, czyli smartfonie łączącym przystępną cenę urządzenia ze średniej półki cenowej z wrażeniami z używania na miarę flagowca. Wysoka jakość wykonania, świetny wyświetlacz, bardzo dobry aparat – standardowo były to elementy zarezerwowane dla półki premium, a tu można je było mieć na wyciągnięcie ręki. Oczywiście Huawei Nova nie by był pierwszym tego typu „ekskluzywnym średniakiem”, ale z pewnością był jednym z bardziej udanych. Zresztą przełożyło się to na zasłużoną popularność.
Oczywiście pozwalam sobie na tego typu wspominki nie bez powodu. A powód jest banalny: już niedługo na europejskim rynku zadebiutują nowe urządzenia z serii Nova, które, trzymajmy kciuki, będą godnie kontynuowały tradycje swoich poprzedników. Jak na razie producent nie chce zdradzać zbyt dużo na temat nadchodzącej premiery, ale za sprawą mniej lub bardziej oficjalnych źródeł możemy z grubsza przewidzieć, co nas czeka.
No dobra, to czego właściwie możemy się spodziewać?

Huawei Mobile Services – solidny fundament


Jedno jest pewne: nadchodzące smartfony z serii Nova będą kolejnymi już modelami producenta bazującymi na platformie Huawei Mobile Services, czyli w skrócie HMS. Jeszcze niedawno powiedziałbym, że w zasadzie przekreśla to ich szanse na sukces. No bo nie ma co się oszukiwać – początki HMS były dość… burzliwe. Ale to normalne. Każdy system – czy też w tym przypadku cały ekosystem – musi się na starcie zmierzyć z podobnymi problemami. Ale wiecie co? Po dwóch latach można chyba śmiało stwierdzić, że Huawei poradził sobie z nimi całkiem dobrze. Ba, zaryzykuję stwierdzenie, że HMS może być jednym z ważniejszych argumentów za zakupem nowych smartfonów z serii Nova.

Huawei Nova - co zaoferują nowe smartfony?
Bo właśnie: HMS w swojej obecnej formie jest już z nami dwa lata. To dwa lata ciągłego rozwoju i solidnej pracy u podstaw ze strony producenta, by zaoferować użytkownikom dopracowany, kompletny produkt. Mówiąc krótko, HMS dojrzał i stał się solidnym filarem, dzięki któremu smartfony Huawei są dziś atrakcyjnym wyborem praktycznie dla każdego.
Niezależnie od tego, czym mówimy o Androidzie z EMUI, czy o raczkującym Harmony OS, system mobilny Huawei ma nad konkurencją jedną zasadniczą przewagę: to rozwiązanie kompleksowe, zaprojektowane przez Huawei od A do Z. Nie ma tu znanego z urządzeń innych producentów wrażenia rozbicia, gdzie już od pierwszej chwili musimy pracować na aplikacjach różnych dostawców i zostajemy wplątani w kilka odrębnych ekosystemów. Nie, w przypadku urządzeń na bazie platformy HMS wszystkie elementy interfejsu harmonijnie ze sobą współgrają. Nieważne czy włączymy kalendarz, galerię czy sklep z aplikacjami – wszystko wykorzystuje ten sam interfejs i synchronizuje się z wykorzystaniem tego samego konta Huawei. To pod wieloma względami bardzo wygodne, szczególnie że wszystkie przydatne narzędzia znajdziemy na smartfonie w zasadzie zaraz po wyciągnięciu go z pudełka. Wystarczy wcisnąć przycisk zasilania i zacząć z niego korzystać.

Huawei Nova - co zaoferują nowe smartfony?
A jeśli czegoś brakuje? Wtedy wystarczy zajrzeć do sklepu AppGallery. Na całe szczęście minęły już czasy, kiedy świecił pustkami. Dziś znajdziemy w jego ofercie większość popularnych, wykorzystywanych na co dzień aplikacji. Potrzebujemy skutecznej nawigacji? Wystarczy sięgnąć po fabryczne Petal Maps albo AutoMapę. Chcemy posłuchać ulubionej muzyki? Tidal i Deezer są na wyciągnięcie ręki. Poczytać książkę? Jest Legimi. Pracujemy na dokumentach? Do dyspozycji jest cały pakiet aplikacji od Microsoftu. Do czego zmierzam? Że z dużą dozą prawdopodobieństwa prawie wszystkie aplikacje, z których korzystacie na co dzień, można znaleźć w sklepie AppGallery. Ba, są nawet aplikacje większości polskich banków, a więc dla wielu osób decydujące kryterium o być albo nie być danego systemu.
Takie kompleksowe podejście i sukcesywna praca w celu wyeliminowania najważniejszych wad platformy procentują. Ze smartfonów wyposażonych w HMS korzysta się dziś naprawdę wygodnie i jestem pewien, że nowe Novy bynajmniej nie będą tutaj wyjątkiem. Tym bardziej, że przecież nie wspomniałem o całym ekosystemie inteligentnych urządzeń i akcesoriów, takich jak zegarki Huawei Watch, słuchawki FreeBuds czy laptopy z rodziny MateBook, które ze smartfonami chińskiego producenta doskonale współpracują. Już samo to może się okazać istotnym atutem na korzyść nadchodzących urządzeń, szczególnie dla osób, które szukają alternatywy dla Androida w jego tradycyjnym wydaniu.

Doskonały aparat? To niemal pewne


Podejrzewamy jednak, że platforma HMS nie będzie jedynym asem w rękawie nadchodzących smartfonów. Urządzenia z serii Nova od zawsze znane były z bardzo dobrych jak na swój segment cenowy aparatów fotograficznych. Jest to zresztą pole, na którym Huawei do dziś jest jednym z niekwestionowanych liderów. W szczególności urządzenia z flagowych serii P i Mate na każdym kroku przesuwają granice tego, co możliwe w świecie mobilnej fotografii. 
Oczywiście po smartfonach z serii Nova nie spodziewamy się porównywalnej rewolucji, ale kto wie? Miło by było. Na pewno oczekujemy świetnych smartfonów fotograficznych, które pełnymi garściami będą czerpały z dorobku wypracowanego przy okazji swoich droższych krewnych.
Tak czy inaczej jedno jest pewne – na nowe smartfony z serii Huawei Nova czekać zdecydowanie warto. Na całe szczęście do premiery dużo czasu nie zostało. Urządzenia mają być oficjalnie zaprezentowane 21 października 2021, a więc już w najbliższy piątek. 

Artykuł powstał we współpracy z firmą Huawei

Źródło: www.telepolis.pl

5 aplikacji dla Androida, które musisz mieć – część 65

15.10.2021 15:27


Sklep Play to kopalnia skarbów, jednak znalezienie przydatnych aplikacji czy dobrze wykonanych gier na Androida to niezłe wyzwanie. Dlatego co piątek dzielimy się naszymi znaleziskami i nowościami z Google Play, ze specjalnym naciskiem na wartościowe i użyteczne narzędzia, które warto mieć pod ręką.

Lingory – nauka koreańskiego od podstaw


Cena: 0 zł, reklamy, opcjonalny abonament. Pobierz z Google Play

Lingroy. Nauka koreańskiego, żeby zrozumieć Squid Game
Ogromna popularność serialu Squid Game pociągnęła za sobą większe zainteresowanie Koreą i językiem koreańskim. Dlatego w tym tygodniu proponuję aplikację, która umożliwi łatwą i przyjemną naukę tego języka. Aplikacja składa się z prostych ćwiczeń, które wprowadzają coraz więcej zwrotów do repertuaru. Nauka będzie wymagała sporo pracy, bo jednocześnie Lingroy wprowadza mowę, słuchanie i pisanie. Warto mieć pod ręką także zeszyt, by ćwiczyć poznawanie nietypowego alfabetu, używanego w Korei. Po każdym rozdziale ze zwrotami trzeba wypełnić test sprawdzający wiedzę.
Co ciekawe, w Lingroy można uczyć się, płacąc abonament, albo za darmo, oglądając reklamy co kilka ćwiczeń. Do nauki potrzebne jest logowanie – inaczej aplikacja nie zapisze postępów.

Supershift – łatwy kalendarz dla pracujących na zmiany


Cena: 0 zł za układanie kalendarza, 36,99 zł za udostępnianie. Pobierz

Supershift. Kalendarz zmianowy w sklepie Play
Układanie kalendarza z dyżurami redakcyjnymi to zmora, dlatego zaczęłam niedawno szukać czegoś łatwiejszego w użyciu niż Outlook. Wpadł mi w oko zaktualizowany niedawno Supershift, gdzie mogę przygotować szablony zmian i łatwo oznaczać dni, w które pracę zaczynam o wskazanej godzinie. Można też przygotować tu stały schemat rotacyjny oraz wygenerować raporty godzinowe. Można również obliczyć wynagrodzenie na podstawie liczby przepracowanych godzin, a w zmianach uwzględnić miejsce pracy i przerwy.
Ponadto kalendarz można wyeksportować w różnych formatach. Można zarówno dodać wszystkie zmiany do używanego już kalendarza, jak i wydrukować sobie plan z pliku PDF. Ta przyjemność kosztuje niecałe 40 zł i jest wybawieniem dla osób układających grafiki.
 
 

Google Znajdź moje urządzenie – już nigdy nie zgubisz telefonu


Cena: 0 zł za lekcję próbną, kolejne według cennika. Pobierz

Google Znajdź moje urządzenie dla Androida
Google Znajdź moje urządzenie to aplikacja ułatwiająca korzystanie z usługi lokalizacji urządzenia, połączonego z kontem Google. Możesz tu skorzystać z tych samych funkcji, co na stronie google.com/android/find, ale jest to wygodniejsze na małym ekranie:

  • zobacz lokalizację urządzenia na mapie,
  • włącz dzwonek z pełną głośnością, by szybciej znaleźć telefon lub zegarek,
  • wyczyścić i zablokować zgubione urządzenie,
  • sprawdź stan akumulatora i inne parametry urządzenia.

Opisana usługa jest częścią programu Play Protect. Nie trzeba instalować aplikacji na urządzeniu, by do konta Google było zgłaszane położenie telefonu lub zegarka.

LeafSnap Plant Identification – i już wiesz, czyj to liść


Cena: 0 zł z reklamami, opcjonalny abonament. Pobierz 

LeafSnap. Identyfikacja roślin w sklepie Play
Zapowiada się ładny weekend, a to zawsze dobry pretekst do jesiennego spaceru i oglądania kolorowych liści. LeafSnap wykorzystuje sztuczną inteligencję do identyfikacji roślin, z których te liście mogą pochodzić. Aplikacja wymaga, by zrobić zdjęcie liścia i na tej podstawie wyszukuje podobne obiekty i podpowiada, do jakiego gatunku może należeć.
To nie koniec. LeafSnap potrafi identyfikować także kwiaty, owoce i korę drzew. Nie zabrakło też identyfikacji roślin doniczkowych, co może pomóc utrzymać je w dobrej kondycji przez cały rok. Jest tu nawet kalendarzyk podlewania i nawożenia. Aplikacja nie ma limitu identyfikacji, ale przy każdym użyciu trzeba poświęcić chwilę na reklamę.

ePraca – rząd pomaga znaleźć pracę i zdobyć wiedzę


Cena: 0 zł. Pobierz za darmo z 

ePraca w Google Play
ePraca to nowa aplikacja Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej, przeznaczona do wyszukiwania i przeglądania ofert pracy i kursów. To ta sama baza, którą znajdziemy na stronie oferty.praca.gov.pl, ale w formie, którą łatwiej można przeglądać na telefonie. Nie bez znaczenia jest też możliwość filtrowania ofert i ogłoszeń na podstawie aktualnej lokalizacji.
Interesujące oferty można dodać do ulubionych lub udostępnić znajomym. Przy każdej z nich są opisane wymagania, wynagrodzenie, a także dane kontaktowe. Ponadto znajdują się to informacje o webinarach i szkoleniach, prowadzonych przez lokalne Urzędy Pracy.
 
 
 
 
 

Źródło: www.telepolis.pl

TCL prezentuje inteligentne okulary Thunderbird Smart Glasses

15.10.2021 15:08

Thunderbird Smart Glasses to kolejna propozycja inteligentnej pary okularów, lecz tym razem od TCL. Jednym z głównych atutów tego urządzenia miałby być pełnokolorowy, przezroczysty wyświetlacz micro-LED.

Tagi: Intel, OCZ
Źródło: pcworld.pl

Były pracownik Microsoftu przeprasza. “To była czysta polityka”

15.10.2021 14:00

Były pracownik Microsoftu przeprasza. “To była czysta polityka”
Były pracownik Microsoftu i zarazem główny inżynier pierwszego Xboxa postanowił przeprosić AMD za zmianę, która nastąpiła niemal w ostatnim momencie projektowania urządzenia.
Za miesiąc wypada 20. rocznica premiery pierwszej konsoli Xbox. Z tej okazji były pracowników Microsoftu, a zarazem główny inżynier urządzenia, który często określany jest mianem "Ojca Xboxa", postanowił wystosować nietypowe przeprosiny. Seamus Blackley, bo o nim właśnie mowa, przeprosił AMD. Dlaczego?

Xbox z procesorem AMD? Prawie...


Pierwszy Xbox zadebiutował w listopadzie 2001 roku. Wyposażony był w procesor Intel Pentium III. Możecie jednak nie wiedzieć, że nie zawsze tak miało być. Początkowo konsola miała wykorzystywać układ produkcji AMD. Co więcej, Czerwoni mocno pomagali przy tworzeniu pierwszych prototypów. Tymczasem wystarczył jeden telefon ówczesnego prezesa Intela — Andy Grove'a — do Billa Gatesa, aby w ostatniej chwili zmienić dostawcę procesorów.
Stałem na scenie w trakcie zapowiedzi, razem z Billem Gatesem i oni też tam byli, w pierwszym rzędzie, wyglądali na bardzo smutnych. Nigdy tego nie zapominę. Tak bardzo pomagali nam z prototypami. Prototypami, które uruchamiały dema w trakcie zapowiedzi na podzespołach AMD.

- napisał Seamus Blackley.


Jeden z użytkowników Twittera zapytał skąd taka zmiana niemal w ostatniej chwili — czy chodzi o kwestie czysto inżynieryjne, czy może finansowe? Blackley odpowiedział, że prawdopodobnie chodziło o budowanie odpowiednich relacji z Intelem. Dodał też, że nie ma co do tego pewności, ale jego zdaniem chodziło o czystą politykę.
Niecałe 20 lat później AMD raczej nie ma pretensji do Microsoftu. Chociaż firma jeszcze kilka lat temu przechodziła bardzo trudny moment, to zarówno poprzednia, jak i aktualna generacja konsol powstała właśnie na ich podzespołach. Dlatego ostatecznie mogą czuć się zwycięzcami. Poza tym ostatnie miesiące, a nawet lata to systematyczne zmniejszanie dystansu do Intela i według niektórych raportów już teraz więcej komputerów ma procesor produkcji AMD.
Wiedzieliście, że na prezentacji pierwszego Xboxa gościem był Dwayne "The Rock" Johnson?
 
 

Źródło: www.telepolis.pl

Realme Smart Cam 360° to inteligentna kamera z funkcją… wzmacniacza Wi-Fi

15.10.2021 13:01


Realme Smart Cam 360° to inteligentna kamera z funkcją… wzmacniacza Wi-Fi
Realme, niczym Xiaomi, stara się zdobyć użytkowników nie tylko smartfonami, ale także sprzętem smart home. Teraz katalog urządzeń z tej kategorii powiększył się o inteligentną kamerę Realme Smart Cam 360°.
Realme Smart Cam 360° to najnowsza propozycja AiOT w portfolio marki. Urządzenie trafiło do sprzedaży w cenie 229 złotych i można je znaleźć w ofercie oficjalnych internetowych sklepów marki: sklep-realme.pl oraz realmeshop.pl.
Producent przekonuje, że Realme Smart Cam 360° świetnie nadaje się do monitoringu domowego. Urządzenie wyposażono w podwójne silniki, które pozwalają na swobodne obracanie się kamery we wszystkich kierunkach. Kamera rejestruje obraz w jakości Full HD (1080p). Pole widzenia to 110° w pionie oraz niemalże 360° w poziomie. To sprawia, że możliwe jest monitorowanie całego pomieszczenia niezależnie od miejsca instalacji kamery. Realme zastosowało specjalny algorytm odpowiedzialny za niwelowanie efektu zniekształceń na krawędziach rejestrowanego obrazu. Dodatkowo jego jakość zwiększa technologia WDR poprawiająca czytelność nagrania rejestrowanego w trudnych warunkach oświetleniowych.
 
W zupełnych ciemnościach Realme Smart Cam 360° monitoruje otoczenie w podczerwieni, dzięki której pomieszczenie jest widoczne w odległości do 10 metrów. Oprócz obrazu kamera rejestruje również dźwięk i jest wyposażona w głośnik, co otwiera możliwość transmisji dwukierunkowej. 
Realme Smart Cam 360
Realme Smart Cam 360° jest w stanie wykryć ruch w pełnym polu widzenia, a także zidentyfikować ludzką postać i odróżnić ją np. od zwierząt domowych. Gdy urządzenie rozpozna intruza, jest w stanie śledzić go w czasie rzeczywistym, aktywując jednocześnie dyskretny alarm w aplikacji mobilnej. Kontrola tego, co dzieje się w pomieszczeniu jest dostępna z poziomu smartfonu, włącznie z personalizacje powiadomień (np.: wykrycie ruchu, aktywacja dźwiękiem). Poprzez aplikację mobilną można też skierować ostrzeżenie do intruza, skontaktować się z domownikami lub z odezwać się do pozostawionego w domu zwierzaka.
Kamera ma jeszcze jedną ciekawą funkcję. Realme Smart Cam 360° wyposażona została w zintegrowany wzmacniacz sygnału Wi-Fi. Pozwala on na wykorzystanie pojedynczej kamery jako repeatera w przypadku łączenia kilku urządzeń w sieć monitoringu domowego. 
W zależności od potrzeb kamerę można zainstalować w układzie klasycznym lub odwrócić w pionie o 180° (instalacja sufitowa). Realme Smart Cam 360° waży jedynie 190 gramów.
 
 

Źródło: www.telepolis.pl

Płyta główna Z690 na pierwszych zdjęciach - LGA1700, DDR5 i PCIe 5.0

15.10.2021 8:29

Aorus Z690 Master na pierwszych zdjęciach - LGA1700, DDR5 i PCIe 5.0
Na Twitterz pojawiło się pierwsze zdjęcie płyty głównej Aorus Z690 Master. Dzięki temu możemy spojrzeć, jak prezentują się nowy socket LGA1700 oraz sloty PCIe 5.0 i DDR5.
Użytkownik Twittera o pseudonimie @hw_reveal opublikował pierwsze zdjęcie płyty głównej Aorus Z690 Master. W sumie Gigabyte zamierza pod tą marką wydać aż 16 różnych modeli płyt głównych z chipsetami z serii 600, z czego Z690 Master będzie jedną z lepszych w ofercie (wyższa będzie tylko seria Xtreme). To oznacza, że fotografia daje nam wgląd w to, co Aorus szykuje dla najbardziej wymagających użytkowników.

Płyta główna Aorus Z690 Master na zdjęciu


Płyta ma rozmiar ATX i wyposażona jest w dwa 8-pinowe złącza EPS. Na zdjęciu widzimy nowych socket Intel LGA1700 pod procesory Alder Lake-S oraz kolejną generację, czyli Raptor Lake-S. Płyta ma cztery sloty na pamięci DDR5 oraz wzmocniony port PCIe 5.0. Oprócz tego model ten ma dwa kolejne sloty PCIe x16, ale nie wiemy, czy są one 5. czy 4. generacji. Na zdjęciu nie widać też sekcji zasilania, ponieważ ta jest ukryta pod chłodzeniem.

Gigabyte Aorus Z690 Master płyta główna
Procesory Alder Lake, jeśli plotki się potwierdzą, . Razem z nimi do sprzedaży powinny trafić płyty główne z chipsetami Z690 oraz pamięci RAM DDR5, które zostały zapowiedziane przez praktycznie wszystkich producentów. Nie znamy jeszcze cen CPU, ale te w porównaniu do 11. generacji układów Intela.
 
 

Źródło: www.telepolis.pl

reklama
Kontakt z nami