Wiadomości z tagiem Google  RSS
Google Workspace ma 3 miliardy użytkowników i nowe funkcje

15.10.2021 15:37


Google Workspace 3 miliardy użytkowników nowe funkcje
Pandemia Covid-19 przyczyniła się do intensywnego rozwoju Google Workspace. Najpierw usługa była dostępna dla klientów komercyjnych, a następnie mogli z niej korzystać wszyscy posiadacze kont Google, których są 3 miliardy.
W Google Workspace Marketplace znajduje się już ponad 5300 publicznych aplikacji, które ułatwiają i rozbudowują możliwości Workspace. Programiści od lat mogą tworzyć aplikacje zintegrowane z aplikacjami Gmail, Dysk i Dokumenty. Gigant z Mountain View właśnie ogłosił, że zewnętrzne aplikacje będą mogły łatwo integrować się z kolejnymi usługami w ramach Google Workspace, takimi jak Google Meet, Czat i Pokoje (Spaces).
 
 
Google udostępnia nową integrację Google Czat i Pokoi (Spaces) dla oprogramowania Jira. Pozwoli ona użytkownikom na szybkie tworzenie nowych zgłoszeń (tzw. ticketów), wyświetlanie podglądu działań i monitorowanie problemów w narzędziu, z którego już korzystają.
Dzisiejsza specyfika pracy wymaga od ludzi szybszego niż kiedykolwiek wcześniej przełączania się między kontekstami i narzędziami. Wierzymy, że otwarty ekosystem i ścisłe integracje między narzędziami, z których użytkownicy korzystają każdego dnia, są kluczowe dla ich sukcesu. Od 2017 roku nasza integracja Trello z Gmailem została zainstalowana przez ponad 7 milionów osób. Dziś możemy wykorzystać partnerstwo między Atlassian i Google, aby jeszcze bardziej ulepszyć współpracę dzięki integracji Jiry z Google Czat i Pokojami (Spaces)".

– powiedział Joff Redfern, Chief Product Officer, Atlassian
Google zwiększa również elastyczność Google Workspace dla użytkowników i zespołów IT , wprowadzając także integrację AppSheet z Gmailem. To usprawnienie pozwala każdemu, niezależnie od doświadczenia w kodowaniu, oszczędzić czas dzięki niestandardowym, niekodowanym aplikacjom i automatyzacjom. Teraz można akceptować budżety i wnioski urlopowe, aktualizować listy i systemy zarządzania aktywami oraz wiele więcej – wszystko to za pomocą AppSheet i bezpośrednio ze skrzynki odbiorczej.
Google Workspace liczby

Nowe funkcje bezpieczeństwa


Google ogłosił również nową ofertę Work Safer, która ma pomóc organizacjom, ich pracownikom i partnerom w bezpiecznej i prywatnej współpracy oraz komunikacji w hybrydowym środowisku pracy. Work Safer ma zapewnić firmom dostęp do najlepszych w swojej klasie zabezpieczeń poczty elektronicznej, spotkań, wiadomości, dokumentów i nie tylko. W unikalny sposób łączy ona natywne dla chmury rozwiązania zero-trust dla Workspace z wiodącymi w branży rozwiązaniami Google i jej partnerów w dziedzinie bezpieczeństwa cybernetycznego: CrowdStrike i Palo Alto Networks.
Aby jeszcze bardziej poprawić bezpieczeństwo i funkcje prywatności w Google Workspace, wprowadzone zostaną również również cztery nowe, kluczowe funkcje:
  • W czerwcu Google ogłosił, że szyfrowanie po stronie klienta (CSE) jest dostępne w wersji beta dla aplikacji Dysk, Dokumenty, Arkusze i Prezentacje. Teraz CSE zostanie wprowadzone także do Google Meet, dając klientom pełną kontrolę nad kluczami szyfrowania, a jednocześnie pomagając im spełnić wymagania dotyczące suwerenności danych i zgodności z przepisami. Pojawia się także wersja beta publicznych interfejsów API usługi Key Access Service, która umożliwia klientom bezpośrednie zarządzanie kluczami szyfrowania bez konieczności korzystania z usług zewnętrznych partnerów.
  • Zapobieganie utracie danych (DLP) w Czacie jest teraz dostępne w wersji beta, co pozwoli organizacjom chronić wrażliwe dane i informacje przed dostaniem się w niepowołane ręce, bez wpływu na komfort pracy użytkowników końcowych. Dzięki DLP w Czacie można zaczynać spontaniczne rozmowy między pracownikami i zespołami, jednocześnie zapobiegając wyciekom poufnych informacji poza organizację. Zainteresowani klienci mogą już dziś zapisać się do skorzystania z wersji beta tej funkcji.
  • Etykiety dysku są już ogólnie dostępne. Organizacje mogą teraz klasyfikować pliki przechowywane w Dysku bazując na poziomie ich wrażliwości. Etykiety integrują się z Google Workspace Data Loss Prevention, ułatwiając zarządzanie zewnętrznym udostępnianiem, pobieraniem i drukowaniem wrażliwych plików.
  • Dodatkowe zabezpieczenia chroniące przed niewłaściwymi treściami i zachowaniami. Jeśli użytkownik otworzy plik, który wydaje się podejrzany lub niebezpieczny, wyświetlone zostanie ostrzeżenie, aby chronić przed złośliwym oprogramowaniem, phishingiem czy atakiem ransomware. Ta funkcja jest już dostępna w Dokumentach, a wkrótce zostanie wprowadzona w Arkuszach i Prezentacjach.

 
 

Źródło: www.telepolis.pl

5 aplikacji dla Androida, które musisz mieć – część 65

15.10.2021 15:27


Sklep Play to kopalnia skarbów, jednak znalezienie przydatnych aplikacji czy dobrze wykonanych gier na Androida to niezłe wyzwanie. Dlatego co piątek dzielimy się naszymi znaleziskami i nowościami z Google Play, ze specjalnym naciskiem na wartościowe i użyteczne narzędzia, które warto mieć pod ręką.

Lingory – nauka koreańskiego od podstaw


Cena: 0 zł, reklamy, opcjonalny abonament. Pobierz z Google Play

Lingroy. Nauka koreańskiego, żeby zrozumieć Squid Game
Ogromna popularność serialu Squid Game pociągnęła za sobą większe zainteresowanie Koreą i językiem koreańskim. Dlatego w tym tygodniu proponuję aplikację, która umożliwi łatwą i przyjemną naukę tego języka. Aplikacja składa się z prostych ćwiczeń, które wprowadzają coraz więcej zwrotów do repertuaru. Nauka będzie wymagała sporo pracy, bo jednocześnie Lingroy wprowadza mowę, słuchanie i pisanie. Warto mieć pod ręką także zeszyt, by ćwiczyć poznawanie nietypowego alfabetu, używanego w Korei. Po każdym rozdziale ze zwrotami trzeba wypełnić test sprawdzający wiedzę.
Co ciekawe, w Lingroy można uczyć się, płacąc abonament, albo za darmo, oglądając reklamy co kilka ćwiczeń. Do nauki potrzebne jest logowanie – inaczej aplikacja nie zapisze postępów.

Supershift – łatwy kalendarz dla pracujących na zmiany


Cena: 0 zł za układanie kalendarza, 36,99 zł za udostępnianie. Pobierz

Supershift. Kalendarz zmianowy w sklepie Play
Układanie kalendarza z dyżurami redakcyjnymi to zmora, dlatego zaczęłam niedawno szukać czegoś łatwiejszego w użyciu niż Outlook. Wpadł mi w oko zaktualizowany niedawno Supershift, gdzie mogę przygotować szablony zmian i łatwo oznaczać dni, w które pracę zaczynam o wskazanej godzinie. Można też przygotować tu stały schemat rotacyjny oraz wygenerować raporty godzinowe. Można również obliczyć wynagrodzenie na podstawie liczby przepracowanych godzin, a w zmianach uwzględnić miejsce pracy i przerwy.
Ponadto kalendarz można wyeksportować w różnych formatach. Można zarówno dodać wszystkie zmiany do używanego już kalendarza, jak i wydrukować sobie plan z pliku PDF. Ta przyjemność kosztuje niecałe 40 zł i jest wybawieniem dla osób układających grafiki.
 
 

Google Znajdź moje urządzenie – już nigdy nie zgubisz telefonu


Cena: 0 zł za lekcję próbną, kolejne według cennika. Pobierz

Google Znajdź moje urządzenie dla Androida
Google Znajdź moje urządzenie to aplikacja ułatwiająca korzystanie z usługi lokalizacji urządzenia, połączonego z kontem Google. Możesz tu skorzystać z tych samych funkcji, co na stronie google.com/android/find, ale jest to wygodniejsze na małym ekranie:

  • zobacz lokalizację urządzenia na mapie,
  • włącz dzwonek z pełną głośnością, by szybciej znaleźć telefon lub zegarek,
  • wyczyścić i zablokować zgubione urządzenie,
  • sprawdź stan akumulatora i inne parametry urządzenia.

Opisana usługa jest częścią programu Play Protect. Nie trzeba instalować aplikacji na urządzeniu, by do konta Google było zgłaszane położenie telefonu lub zegarka.

LeafSnap Plant Identification – i już wiesz, czyj to liść


Cena: 0 zł z reklamami, opcjonalny abonament. Pobierz 

LeafSnap. Identyfikacja roślin w sklepie Play
Zapowiada się ładny weekend, a to zawsze dobry pretekst do jesiennego spaceru i oglądania kolorowych liści. LeafSnap wykorzystuje sztuczną inteligencję do identyfikacji roślin, z których te liście mogą pochodzić. Aplikacja wymaga, by zrobić zdjęcie liścia i na tej podstawie wyszukuje podobne obiekty i podpowiada, do jakiego gatunku może należeć.
To nie koniec. LeafSnap potrafi identyfikować także kwiaty, owoce i korę drzew. Nie zabrakło też identyfikacji roślin doniczkowych, co może pomóc utrzymać je w dobrej kondycji przez cały rok. Jest tu nawet kalendarzyk podlewania i nawożenia. Aplikacja nie ma limitu identyfikacji, ale przy każdym użyciu trzeba poświęcić chwilę na reklamę.

ePraca – rząd pomaga znaleźć pracę i zdobyć wiedzę


Cena: 0 zł. Pobierz za darmo z 

ePraca w Google Play
ePraca to nowa aplikacja Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej, przeznaczona do wyszukiwania i przeglądania ofert pracy i kursów. To ta sama baza, którą znajdziemy na stronie oferty.praca.gov.pl, ale w formie, którą łatwiej można przeglądać na telefonie. Nie bez znaczenia jest też możliwość filtrowania ofert i ogłoszeń na podstawie aktualnej lokalizacji.
Interesujące oferty można dodać do ulubionych lub udostępnić znajomym. Przy każdej z nich są opisane wymagania, wynagrodzenie, a także dane kontaktowe. Ponadto znajdują się to informacje o webinarach i szkoleniach, prowadzonych przez lokalne Urzędy Pracy.
 
 
 
 
 

Źródło: www.telepolis.pl

Lista niebezpiecznych aplikacji na Android. Tych aplikacji nie instaluj! [15.10.2021]

15.10.2021 13:21

Google robi co może, ale w Sklepie Play nadal znajdziemy sporo niebezpiecznych i zainfekowanych aplikacji. Stworzyliśmy listę, która pomoże uniknąć Ci poważnych konsekwencji. Pod żadnym pozorem nie instaluj aplikacji, które się na niej znajdują.

Źródło: pcworld.pl

WhatsApp z nową funkcją. Będzie bezpieczniej

15.10.2021 12:36


WhatsApp w pełni zaszyfruje kopie zapasowe danych
Poufność wiadomości przesyłanych w WhatsApp z wykorzystaniem szyfrowania end-to-end została uzupełniona o kolejną funkcję – pełne szyfrowanie kopii zapasowych konwersacji w dyskach chmurowych Apple i Google.
Jedną z ważniejszych funkcji komunikatora WhatsApp jest możliwość wysyłania między użytkownikami wiadomości zaszyfrowanych metodą end-to-end. Wielu użytkowników korzystało też z opcji tworzenia kopii zapasowych wiadomości na Dysku Google lub w iCloud, która przydaje się na przykład wtedy, gdy ktoś utraci telefon. Archiwa nie były jednak w pełni szyfrowane, co potencjalnie stanowiło wyłom w zabezpieczaniach prywatności.
 
WhatsApp już, że wprowadzi szyfrowanie end-to-end dla archiwów. Teraz te obietnice doczekały się realizacji, a komunikator udostępnił dodatkową, opcjonalną warstwę zabezpieczeń, dzięki której kopie zapasowe zapisane na Dysku Google lub w iCloud będą chronione przy użyciu pełnego szyfrowania end-to-end. Twórcy komunikatora przechwalają się, że żadna inna usługa komunikacyjna o globalnym zasięgu nie zapewnia tak wysokiego poziomu zabezpieczeń wiadomości, multimediów, wiadomości głosowych, połączeń wideo i kopii zapasowych czatów.
WhatsApp w pełni zaszyfruje kopie zapasowe danych
Użytkownicy WhatsApp mogą zabezpieczyć swoją w pełni zaszyfrowaną kopię zapasową czatu dowolnym hasłem lub 64-cyfrowym kluczem szyfrowania. Dzięki temu ani WhatsApp, ani dostawca usług chmurowych, czyli Apple lub Google, nie będą w stanie odczytać kopii zapasowych, ani uzyskać dostępu do klucza wymaganego do ich odblokowania.
Nowa funkcja ma być udostępniana stopniowo użytkownikom najnowszej wersji aplikacji WhatsApp, zarówno w wersji dla iOS, jak i dla Androida.
 

Jak włączyć szyfrowanie end-to-end dla kopii zapasowej?


Żeby korzystać z nowej funkcji, niezbędne jest jej aktywowanie. Żeby tego dokonać, trzeba wejść w ustawienia, a następnie wybrać ścieżkę Czaty > Kopia zapasowa czatów > W pełni zaszyfrowana kopia zapasowa. Tam z kolei należy wybrać „Dalej”, by przejść procedurę tworzenia hasła lub klucza.
Warto jednak pamiętać, że w razie utraty hasła lub klucza WhatsApp nie pomoże ich odzyskać, a użytkownik na dobre straci dostęp do swojego archiwum. 
 
 

Źródło: www.telepolis.pl

Użytkownicy iPhone’ów łapią się na nowe oszustwo. Chcą randkować, tracą pieniądze

15.10.2021 10:23


Użytkownicy iPhone’ów łapią się na nowe oszustwo. Chcą randkować, tracą pieniądze
System iOS i pracujące pod jego kontrolą iPhone’y uchodzą za bardzo bezpieczne, a ich użytkownicy nie obawiają się zagrożeń znanych z Androida. A to błąd. Badacze Sophos wykryli nowy rodzaj oszustwa, którego ofiarami padają użytkownicy iOS w USA i Europie.
Cyberprzestępcy, wykorzystując fałszywe profile w serwisach randkowych, nakłaniają posiadaczy telefonów Apple do instalowania złośliwych aplikacji do handlu kryptowalutami. Za ich pomocą nie tylko kradną środki finansowe, ale mogą też mieć zdalny dostęp do iPhone’ów ofiar. Na konto przestępców stosujących ten mechanizm wpłynęło już co najmniej 1,39 mln dolarów. 
 
Cyberprzestępcy zakładają fałszywe profile na portalach randkowych Tinder, Bumble, Facebook Dating i Grindr i nawiązują kontakt z ofiarą. W kolejnym kroku nakłaniają ją do zainstalowania fałszywej do handlu kryptowalutami. Po zainwestowaniu w niej niewielkiej kwoty pozwalają użytkownikowi wypłacić pieniądze z zyskiem. Następnie zachęcają do wyłożenia większych środków. Kiedy ofiara nabiera podejrzeń lub chce odzyskać pieniądze, zostaje zablokowana. Przestępcy zarabiają na tym procederze miliony dolarów – badacze Sophos wyśledzili adres portfela bitcoin, na który oszukane osoby wysłały już ponad 1,39 mln dolarów. Prawdopodobnie takich adresów jest więcej. 
Już na początku roku Interpol ostrzegał przed rosnącą skalą oszustw dokonywanych przez aplikacje randkowe i media społecznościowe. Teraz celem są głównie użytkownicy iPhone’ów. Chociaż platforma iOS jest ogólnie uważana za bezpieczną, nawet aplikacje w App Store mogą stanowić zagrożenie. Pełno jest tam na przykład „darmowych” programów typu fleeceware, które po kilku dniach obciążają użytkowników kilkutysięcznymi subskrypcjami. Oszustwo wykorzystujące fałszywe aplikacje do kryptowalut omija kontrole bezpieczeństwa App Store. Użytkownicy systemu iOS powinni więc mieć się na baczności

 – ostrzega Grzegorz Nocoń, inżynier systemowy w firmie Sophos. 

Fałszywe programy bez recenzji w App Store


Cyberprzestępcy do rozpowszechniania fałszywych aplikacji wykorzystują system dla programistów Enterprise Signature, który umożliwia testowanie aplikacji na iOS, zanim zostaną zatwierdzone przez Apple. Dzięki temu przestępcy mogą rozsyłać do użytkowników iPhone'ów fałszywe programy bez recenzji App Store. W ten sposób zyskują też zdalny dostęp do urządzeń ofiar. Potencjalnie mogą więc zbierać dane osobowe, dodawać lub usuwać konta, instalować aplikacje i zarządzać nimi.
 
Enterprise Signature był już wcześniej używany przez przestępców. Apple podjęło działania, aby ukrócić proceder. Za rozsyłanie aplikacji do konsumentów tą drogą cofnięto nawet certyfikaty Google’a i Facebooka (potem zostały przywrócone). Nie uniemożliwiło to jednak omijania kontroli App Store. 
Oszuści są nadal aktywni, każdego dnia kolejne ofiary mogą zostać nakłonione do zainwestowania pieniędzy, z niewielką szansą na ich odzyskanie. Apple powinien ostrzegać użytkowników instalujących aplikacje za pośrednictwem systemu Enterprise, że nie zostały one sprawdzone. Właściciele iPhone'ów powinni natomiast instalować wyłącznie programy z App Store

– przestrzega Grzegorz Nocoń.
 
 

Źródło: www.telepolis.pl

TikTok kontra Facebook. Już nikt inny się nie liczy

14.10.2021 23:19


TikTok kontra Facebook Whatsapp Messenger i Instagram
TikTok już wygodnie umościł się na pozycji króla aplikacji mobilnych. Popularność chińskiej aplikacji jest tak duża, że jedynym godnym rywalem jest całe imperium Facebooka.
Regularnie piszemy o kolejnych dużych sukcesach TikToka. Chińska aplikacja zawojowała świat mediów społecznościowych i aplikacji w ogóle. We wrześniu 2021 sytuacja wcale nie odbiegała pod tym względem od normy. Trzeba pamiętać, że dane Sensor Tower nie obejmują lokalnych chińskich sklepów z aplikacjami, a w samych Chinach Google Play właściwie nie istnieje (co najwyżej z VPN). W rzeczywistości przewaga TikToka jest jeszcze większa. W minionym miesiącu na świecie TikToka zainstalowało 59 milionów osób. Najwięcej z Chin (16%) i USA (12%). Na drugim miejscu znalazł się Facebook z 51 milionami instalacji. Aż za 29% z nich odpowiadają same Indie. Cóż, skoro władze Indii zablokowały TikToka (w odwecie za przejęcie przez Chiny spornej doliny w Himalajach), to gdzieś ci ludzie muszą być... Na drugim miejscu znajduje się Indonezja z 7% nowych instalacji.
Trzecie, czwarte i piąte miejsce również zajmuje imperium Facebooka. Kolejne miejsca zajmują bowiem Instagram, WhatsApp i Messenger. Dopiero na szóstym miejscu jest pierwsza aplikacja niebędąca TikTokiem i własnością Marka Zuckerberga. Szósty najpopularniejszy na świecie jest Snapchat.
 
 

Źródło: www.telepolis.pl

Honor 50 Lite pojawi się w Europie. Widać inspirację Huaweiem...

14.10.2021 22:29


Honor 50 Lite pojawi się w Europie
Honor to marka, która większość swojego istnienia była związana z Huaweiem. Jak widać te związki podświadomie nadal trwają. Świadczy o tym model Honor 50 Lite, który pojawi się również w Europie.
Tak jak Redmi jest po prostu tańszym Xiaomi, tak Honor był zawsze znany jako tańszy Huawei. Honor miał jednak więcej swobody niż teraz ma Redmi. W końcu jednak Honor i Huawei poszli różnymi drogami. Teraz Honor oficjalnie jest całkowicie osobną firmą z innymi właścicielami. Jak jednak widać podświadome związki obu firm są bardzo mocne. Cóż, jeśli się razem współpracowało tyle lat, to nie powinno to dziwić. Nawet telefony z tej samej półki cenowej obu producentów wyglądają nadal prawie tak samo. 
Portal WinFuture donosi, że już pod koniec października w Europie pojawi się model Honor 50 Lite. To dalej po prostu tańszy Huawei, ale z usługami Google. Zarówno specyfikacja jak i wygląd Honora 50 Lite i Huaweia Nova 8i są prawie całkowicie takie same. Zobaczymy zatem telefon z wyświetlaczem 6,67 cala i ze Snapdragonem 662. Do kompletu dostaniemy poczwórny aparat główny 64 Mpix + 8 Mpix + 2 Mpix + 2 Mpix i pojedynczy przedni 16 Mpix. Pod względem pamięci możemy się spodziewać 6 GB RAM i 128 GB pamięci wbudowanej. Taki telefon ma kosztować 300 euro, czyli o 50 euro mniej niż odpowiednik Huaweia. Tradycji stanie się zadość.
 
 

Źródło: www.telepolis.pl

BenQ GV30 – przenośny projektor z Android TV i głośnikami 2.1

14.10.2021 22:16


BenQ GV30 przenośny projektor Android TV głośniki 2.1
BenQ GV30 to pierwszy na świecie przenośny projektor z 2.1-kanałowymi głośnikami Bluetooth i systemem Android TV. Urządzenie jest małe, lekkie i został zaprojektowany dla entuzjastów kina i bogatych wrażeń dźwiękowych we wnętrzach i w plenerze.
Nasz nowy przenośny projektor jest urządzeniem typu „wszystko w jednym”. Łącząc Android TV, bezprzewodowe przesyłanie strumieniowe i potężny wielokanałowy dźwięk Bluetooth z wysoką mobilnością. GV30 umożliwia kreatywne, swobodne cieszenie się filmem i muzyką na niespotykaną dotychczas skalę, zarówno we wewnętrzach jak i w plenerze.

– powiedział Steve Chu, prezes BenQ Europe
 
 
Projektor GV30 wyposażony jest w zaprojektowany przez zespół audio BenQ treVolo 2.1-kanałowy system audio z dwoma głośnikami średniotonowymi o mocy 4 W oraz głośnikiem niskotonowym 8 W. Producent obiecuje, że dostępne są tu zoptymalizowane tryby dźwięku, zapewniające najlepszą jakość dźwięku w filmach, programach, sporcie, grach i muzyce. Zdefiniowane fabrycznie tryby Kino, Gry, Sport i Muzyka powodują, że GV30 może także bezproblemowo służyć jako przenośny głośnik Bluetooth zasilany bateryjnie.
NenQ GV30 głośniki
Dzięki systemowi Android TV, projektor BenQ GV30 zapewnia natychmiastowy, całkowicie bezprzewodowy dostęp do aplikacji w sklepie Google Play i transmisji na żywo, filmów, koncertów, sportu i gier, a także mediów społecznościowych oraz umożliwia bezprzewodowe przesyłanie treści ze smartfonów, komputerów i innych urządzeń z systemem iOS i Android. GV30 wykorzystuje rozwiązania CinematicColor, ma 98% pokrycie kinowej palety barw Rec. 709, rozdzielczość 720p HD i jasność 300 ANSI lumenów.
Specjalnie zaprojektowane tryby kinowy i dzienny powinny zapewnić uzyskanie wyraźnego, kontrastowego obrazu z żywymi kolorami nawet w dobrze oświetlonym otoczeniu.
BanQ GV30 używanie

Stylowe wzornictwo i odporność na upadki


Oryginalny design BenQ GV30 dostosowany jest do potrzeb miłośników kina. Niewielka masa (1,6 kg), funkcjonalny pasek, futerał, pojemny akumulator i odporność na upadki z wysokości do 70 cm, umożliwiają wygodne i bezpieczne korzystanie z projektora na różnych imprezach we wnętrzach i w plenerze. Automatyczna ostrość i korekta zniekształceń trapezowych w pionie ułatwiają szybkie rozpoczęcie projekcji w różnych warunkach.
BenQ GV30 przenośny projektor
Projektor oferuje około 2,5 godziny pracy pracy akumulatora, dzięki czemu można cieszyć się pełnometrażowym filmem fabularnym oglądanym bez podłączania do sieci elektrycznej. LED-owe żródło światła ma żywotność 30000 godzin pracy.

Dostępność i cena


W Polsce BenQ GV30 będzie dostępny od listopada 2021 roku w sugerowanej cenie detalicznej 2729 zł. Na stronie shop.benq.eu trwa przedsprzedaż projektora. Urządzenie objęte jest 24-miesięczną gwarancją, a ewentualne naprawy realizowane będą w trybie door-to-door.
BenQ GV30 gniazda
 
 

Źródło: www.telepolis.pl

Sharp wchodzi z drzwiami. Widziałam nowe telewizory z Android TV, soundbar i AGD

14.10.2021 22:16


telewizor z serii Sharp EQ4Sharp przez ostatnich kilka lat był w cieniu, ale planuje wielki powrót. Widziałam, jak zamierza to zrobić i jestem pod wrażeniem. W najbliższych miesiącach na rynek trafią nowe telewizory, radia i głośniki, a także oczyszczacze powietrza, klimatyzatory i uroczy dyfuzor zapachowy, którym można będzie sterować z użyciem Alexy.

Telewizory Quantum Color z Androidem… i dwoma pilotami


Sharp najbardziej kojarzy mi się z telewizorami, więc zacznę od tej kategorii. Czekają nas spore zmiany w graniu. Telewizory Sharp mają zainstalowanego Androida i na tyle mocne podzespoły, że bez problemu mogą służyć do grania w tytuły dostępne w Google Stadia. Wystarczy kontroler Bluetooth, łącze z niewielkimi opóźnieniami i można grać w 4K z HDR. Oczywiście dla tradycjonalistów też coś będzie: 4 złącza HDMI 2.1 z tyłu obudowy tylko czekają na podłączenie konsoli.
 
Ten opis dotyczy nowej linii telewizorów Sharp 4K Ultra HD Android TV z ekranami Quantum Dot. Sharp EQ3 (czarne) i EQ4 (srebrne) są jednocześnie nowoczesne i troszkę retro – maskownice głośników linii EQ4 przywodzą na myśl miniwieże Sharp. Ich ekrany obsługują standardy HDR10, HLG i 12-bitowy Dolby Vision, jasność ekranów sięga 400 nitów, ale dzięki wbudowanemu czujnikowi światła będzie dopasowywał się do światła w otoczeniu. We wszystkich rozmiarach telewizorów znajdują się ekrany produkowane przez Sharp, poza 55-calowymi.

Sharp EQ3, maskownica telewizora
Seria telewizorów Sharp EQ ma niemal niewidoczne ramki wokół ekranu i szykowne stopki. Obudowy zostały wykonane z aluminium, co dodaje im elegancji. Pod maskownicą znajduje się dwudrożny system głośników harman/kardon, opracowany specjalnie dla tej serii telewizorów. Głośniki wysokotonowe zostały skierowane do przodu, by zapewnić nam lepszy odbiór dialogów, niskotonowe zaś w dół, co pogłębia basy w tle. Systemy te obsługują Dolby Atmos i DTS:XTM. Na zdjęciu poniżej można zobaczyć system z serii EQ4 (srebrnej) – to ten większy, z głośnikami skierowanymi w różne strony.

Głośniki harman/hardon dla telewizorów Sharp
Jak będzie wyglądało sterowanie? Sharp nie zamierza nikogo ograniczać. W zestawie będzie tradycyjny pilot z licznymi przyciskami, pilot nowocześniejszy z kursorem, a do tego będzie dostępna jeszcze apka na telefon. Jedynie z Asystentem Google będzie problem, bo nie da się z nim pogadać po polsku.

Sharp dołączy dwa piloty do każdego telewizora
Telewizory Sharp EQ mają potrójny tuner HD, odbierający w standardach DVB-C (kablówka), DVB-T/T2 (TV naziemna) oraz DVB-S/S2 (TV satelitarna). DO tego dostaniemy gniazdo na kartę microSD, dwa porty USB na zewnętrzne dyski i jakieś 7 tysięcy aplikacji i bibliotek multimedialnych, dostępnych dla Android TV. Graczy ucieszą 4 porty HDMI 2.1 oraz 3 miesiące dostępu do chmury Google Stadia w pakiecie z telewizorem.


A może soundbar 2.1 Dolby Atmos do tego?


Do sporej rodziny soundbarów dołączy przystępny cenowo HT-SBW202, zaprojektowany dla telewizorów powyżej 40 cali. Zestaw składa się z belki stereo, bezprzewodowego subwoofera oraz pilota. Urządzenie ma maksymalną moc wyjściową na poziomie 200 W, trzy fabryczne ustawienia korektora (wiadomości, film i muzyka) i możliwość dodania własnego ustawienia. Można się z nim połączyć kablem optycznym, przez Bluetooth, kablem jack 3,5 mm albo podłączyć dysk z muzyką przez USB. Jest tu też złącze HDMI ARC/CEC, co ułatwia współpracę z telewizorem.

soundbar Sharp HT-SBW202
Soundbar obsługuje dźwięk przestrzenny Dolby Atmos i robi świetne wrażenie na żywo – zarówno dzięki przestrzeni dźwiękowej, jak i dzięki łagodnym kształtom. Podoba mi się też możliwość przyciemnienia wyświetlacza LED i przyciski na bocznym panelu. Czasami łatwiej je znaleźć niż pilot.
 
 

Radia, głośniki, głośniczki

W Europie radio FM odchodzi do lamusa i coraz większym zainteresowaniem cieszą się radia cyfrowe DAB. Sharp proponuje w tym segmencie dwie serie radioodbiorników Tokyo i Osaka DAB. W sumie zobaczymy 4 nowe modele przenośne, w tym jedno radio kieszonkowe, jedno radio domowe oraz dwa nowe systemy. Jeden z systemów mógłby być wizytówką Sharpa wśród osób pamiętających miniwieże z lat dziewięćdziesiątych. Gdy zobaczyłam mikrosystem nagłośnieniowy XL-B615I, poczułam powiew nostalgii. Cóż – ja też w młodości miałam miniwieżę Sharp.
XL-B615I Streaming Micro System pozwala łatwo przełączać się między 30 tysiącami stacji radiowych z całego świata. Ponieważ korzystamy tu z radia internetowego, nie jest problemem sygnał DAB. Wystarczy wskazać kraj i można cieszyć się dostępem do wszystkich stacji cyfrowych. Oprócz radia internetowego, mikrosystem został wyposażony w interfejs Bluetooth, odtwarzacz CD, wejście Aux i gniazdo USB, można więc słuchać muzyki nawet z plików na dysku. Ponadto może bezpośrednio połączyć się ze Spotify, Amazon Music i Deezerem. Spadkobierca miniwieży ma też kolorowy ekran 2,8 cala i aplikację mobilną do sterowania. W apce można na przykład znaleźć na Spotify piosenkę zasłyszaną w radiu – genialne! Łączna moc dwudrożnych głośników to 90 W.
Radia z serii Tokyo cieszą oko. Ich stylistyka przywodzi na myśl radia sprzed kilku dekad, a pastelowe kolory są prześliczne. Radia mają Bluetooth i miejsce na baterie AA, dzięki czemu mogą ruszyć w podróż.

Sharp Tokyo
Seria Osaka zaś ma być elegancka i bardziej surowa. Jest też bardziej zaawansowana. Sharp zastosował tu ciekawe rozwiązanie, poprawiające odbiór BestTune. Łączy ono wszystkie dostępne stacje DAB i FM na jednej liście i wybiera najlepszy sygnał, by użytkownik miał łatwiejsze życie i wyższy komfort słuchania. Ta seria ma również kolorowe ekrany, na których można wyświetlać wizualizacje, okładki albumów, prognozę pogody, wiadomości i tak dalej. Wisienka na torcie: te radia są przenośne dzięki wbudowanym akumulatorom.
Głośnik podstawkowy CP-SS30 to produkt dla mnie. To dwudrożny, aktywny głośnik 60 W RMS (2 x 30 W) w obudowie imitującej samodzielną kolumnę dla miniwieży. Ten produkt to odpowiedź na odrodzenie gramofonów i potrzeby pracujących z domu, co mnie niezmiernie cieszy – jestem w obu grupach docelowych. Głośniki te można podłączyć na wiele sposobów: bezprzewodowo przez Bluetooth, wejście Aux-in, Phono (jest tu przedwzmacniacz gramofonowy), wejście optyczne i można podłączyć dysk USB z plikami muzycznymi. Do wyboru będą dwa kolory obudowy.

głośnik Sharp CP-SS30

Sharp CP-SS30 – złącza z tyłu obudowy
Na końcu stanowiska Sharpa, symulującego targi IFA, znalazły się produkty większego kalibru. Niebawem na rynku pojawi się głośnik imprezowy PS-949 z całkowitą maksymalną mocą 200 W, akumulatorem pozwalającym na nawet 13 godzin grania, światłami i efektami dźwiękowymi dla aspirujących DJ-ów, są tu też wejścia na gitarę i mikrofon. Dwa takie monstra mogą pracować jako bezprzewodowy zestaw stereo i rozkręcić sporą imprezę. Muzykę można odtwarzać z dysku USB, po kablu Aux i przez Bluetooth. Nie zabrakło uchwytu, ułatwiającego przenoszenie.
Dla bardziej wymagających powstały głośniki przenośne o wysokiej wydajności: CP-LS100 i CP-LS200. To produkty kierowane do muzyków i artystów występujących na żywo, ale nie na scenie z systemem monitorów. To także debiut Sharpa w tym segmencie, a jego partnerem jest firma Devialet.

Źródło: www.telepolis.pl

Chiński producent smartfonów odzyskał dostęp do usług Google'a

14.10.2021 17:37

Firma Honor wznowiła współpracę z Google'm, co umożliwi jej wykorzystywanie w swoich telefonach usług mobilnych tej firmy. Honor, który przed rokiem uniezależnił się od koncernu Huawei, powoli odnawia współpracę z największymi światowymi dostawcami technologii.

Źródło: www.wnp.pl

reklama
Kontakt z nami