Wiadomości z tagiem EA  RSS
EA wreszcie coś zmieniło. FIFA 22 może się podobać, o ile masz nową konsolę, a nie PC

27.09.2021 21:33

Już za kilka dni premiera gry FIFA 22. W sieci zaczynają pojawiać się pierwsze recenzje i wygląda na to, że tym razem obietnice EA nie były bezpodstawne. Wreszcie widać większe zmiany. Przynajmniej na niektórych platformach.

Źródło: www.benchmark.pl

Ponad 3 mld ludzi na świecie ogląda cyfrowe wideo

27.09.2021 20:42

Do końca tego roku 3,26 mld ludzi na całym świecie będzie oglądało cyfrowe wideo. Oznacza to, że raz w miesiącu w streamingu lub pobrane wideo ogląda ponad 40 proc. światowej populacji –-wynika z analiz firmy badawczej eMarketer

Tagi: Razer, Tegra, EA
Źródło: www.wirtualnemedia.pl

Samsung Galaxy Z Fold3 eksplodował! Tym razem obyło się bez ofiar

27.09.2021 20:31

Samsung Galaxy Z Fold3 eksplodował
Samsung Galaxy Z Fold3 dołącza do niechlubnego grona smartfonów, które eksplodowały w rękach użytkowników. Czy jest się czego bać?
Samsung Galaxy Z Fold3 jeszcze na dobre nie rozgościł się na sklepowych półkach, a tymczasem po sieci już krąży doniesienia, jakoby telefon miał "mały" problem z samoczynnymi wybuchami. Dokładnie taki przypadek opisał jeden z użytkowników Twittera, Chad Christian (@CoachCWC), który zamieścił na platformie filmik z dymiącym smartfonem.

Źródło: www.telepolis.pl

Sapphire gotowy do premiery Radeona RX 6600 – karta pojawiła się w sprzedaży

27.09.2021 19:06

Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na zbliżającą się premierę karty graficznej Radeon RX 6600. Wygląda na to, że firma Sapphire jest już gotowa do wypuszczenia swojej konstrukcji - w sieci już pojawiła się pierwsza oferta sprzedaży autorskiego modelu z serii Pulse.

Źródło: www.benchmark.pl

Na Maca nie ma gier. Dzięki NVIDIA GeForce NOW wcale mi to nie przeszkadza

27.09.2021 15:44


GeForce Now dla Androida
Używam Maca, najczęściej gram na telefonie i mam wstręt do dużych PC i laptopów. Czy to oznacza, że jestem wykluczona ze społeczności graczy? Ani trochę! GeForce NOW zapewnia mi możliwość grania w moje ulubione tytuły, także z RTX!
GeForce NOW to usługa, pozwalająca grać na niemal dowolnym urządzeniu. Jego moc obliczeniowa schodzi na dalszy plan. Ważniejsze jest stabilne łącze o przepustowości przynajmniej 25 Mb/s (do grania w 1080p i 60 kl./s) z małymi opóźnieniami. Ważna jest przepustowość z mojego urządzenia do chmury Nvidii, co można sprawdzić benchmarkiem wbudowanym w klienta GeForce NOW.
Gra jest uruchamiana w chmurze Nvidii, a na mój komputer czy telefon dociera gotowy obraz i dźwięk. Ode mnie zaś wędrują sygnały od kontrolera, klawiatury i myszy. W praktyce działa to zaskakująco dobrze i nie widać opóźnień. Oczywiście dane gry są zapisywane między rozgrywkami i nie ma problemu, by dokończyć na innym urządzeniu.
Obsługiwanych gier jest coraz więcej i co czwartek kolejna porcja. W chmurze Nvidii można uruchamiać zawartość biblioteki Epic, Origin, Steam i Uplay. „Cyberpunk 2077” i seria „Wiedźmin” może być uruchomiona także z GOG.com. Wystarczy więc, że masz grę na jednej z tych platform, a możesz grać na GeForce NOW na ultrabooku ze zintegrowaną grafiką, na Macu, na telefonie z Androidem i iOS-em, iPadzie, Chromebooku i na przystawce NVIDIA SHIELD TV.

GeForce NOW mobilny. Biblioteka zawsze ze mną


Możliwość wyjścia z domu i dokończenia gry gdzie indziej jest nie do przecenienia. GeForce NOW towarzyszy mi dość często w hotelach, bo łatwiej mi spakować telefon (ewentualnie tablet) i kontroler niż laptop z zasilaczem. Gdy liczy się lekki bagaż i mobilność, komputer zostaje w domu. Do grania służy mi głównie telefon, a jeśli akurat wciągnie mnie tytuł dostępny na GeForce NOW, nie mam oporów, by do plecaka spakować jeszcze lekki kontroler.

GeForce Now na iOS
Na Androidzie GeForce NOW działa w . Na iOS , ale dzięki skrótowi na ekranie głównym nie widać różnicy. Grałam zarówno na Wi-Fi, jak i przez LTE. Trzeba mieć spory pakiet danych (trzeba liczyć 6-10 GB na godzinę grania), ale jest to wykonalne.
W ten sposób właśnie zdarza mi się rozgryzać zagadki w „Hitmanie 2” albo badać ścieżki dialogowe w „Kingdom Come Deliverance”. Bardzo sobie cenię tę wolność, zresztą dlatego przez ostatnie lata grałam głównie w tytuły mobilne. GeForce NOW może to zmienić i w końcu nadrobię zaległości. Zawsze mam ze sobą swoje gry, a także zrzuty ekranu i nagrania, zachowane w chmurze.


GeForce NOW na ultrabooku. W końcu jest cicho, kiedy gram


Granie na ultrabooku to żaden problem. Nie brakuje tytułów mniej wymagających, niezależnych albo po prostu trochę starszych, które świetnie działają na smukłych komputerach. Można grać i jest to całkiem komfortowe, ale mam z tym poważny problem – laptopy wyją jak potępieńcy i nieprzyjemnie grzeją. O graniu bez zasilacza w ogóle można zapomnieć. Maszyna, która pozwala na cały dzień pracy, z uruchomioną grą pociągnie może ze 2 godziny.
Kiedy więc chcę chwili relaksu, rozsiadam się na beanbagu z laptopem i zagłębiam się w jakąś strategię lub RPG. W ten sposób właśnie zmierzyłam się z „Disco Elysium”, często wracam do „Frostpunka”, anajważniejsze jest to, że jest mi wygodnie. Spód laptopa nie grzeje mnie w kolana, a wycie wentylatorów nie zakłóca spokoju. Gdy uruchamiam grę na komputerze, jego temperatura skacze do 43-45°C. Przy streamowaniu raczej nie przekracza 38°C. I to jest to!
Po pewnym czasie korzystania z GeForce NOW zauważyłam, że nawet jeśli gra pójdzie na moim laptopie, i tak wolę ją uruchomić w chmurze Nvidii. To bardziej komfortowe, jeśli mam w planach trzymać laptopa na kolanach czy grać bez słuchawek. Często też dostaję lepszą jakość obrazu z usługi Nvidii, niż byłby w stanie zapewnić ultrabook. GeForce NOW wymaga raptem 4 GB RAM-u i zadowoli się zintegrowaną grafiką, o ile tylko obsłuży ona DirectX 11.
Właściwie trudno mi znaleźć jakieś argumenty przeciw graniu w ten sposób, za to przypomniał mi się jeszcze jeden argument za: wolne miejsce na dysku. Ultramobilne laptopy, mające 128 lub 256 GB miejsca na dane kiepsko znoszą instalowanie gier, zajmujących po kilkadziesiąt GB.


GeForce NOW na Macu. I co z tego, że na Maca nie ma gier?


No dobrze, trochę przesadzam, ale system macOS raczej do grania nie służy. W czołówce niewiele gier ma wersję dla systemu Apple, to raczej domena gier niezależnych, a i to łatwiej grać na iPadzie, niż na Macu Mini z procesorem Apple M1. Z mojej biblioteki na Steam, liczącej 204 gry, na 64-bitowym systemie MacOS można uruchomić 59.
 
 
Tymczasem wśród moich ulubionych gier są „Frostpunk” i „Portal” – obie wyszły wyłącznie na system Windows. Jakiś czas temu zaczęłam zapoznawać się z nowymi częściami serii „Hitman” i „Assassin's Creed”, również dzięki GeForce NOW. Następny w kolejce jest „South Park: Kijek Prawdy” – serial szalenie lubię, ale jeszcze nie miałam okazji zagrać. Z nowszych tytułów na pewno sięgnę po „Death Stranding” i „Cyberpunk 2077”, by nadrobić zaległości.

Death Stranding na GeForce Now
Na Macach można oczywiście korzystać z Windowsa w maszynie wirtualnej, a na procesorach Intela można normalnie zainstalować Windows „na metalu”. Jedno i drugie rozwiązanie jest kłopotliwe. W maszynie wirtualnej zawsze pojawiają się jakieś straty wydajności, czasem problemy z kompatybilnością i peryferiami. Włączenie Windowsa zainstalowanego bezpośrednio na komputerze Apple wymaga ponownego uruchomienia. Strata czasu. Zresztą na Macach z procesorami M1 i tak się tego nie da zrobić, więc chmura Nvidii to logiczny wybór.
Warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną możliwość GeForce NOW. Na obraz z gry można w locie nałożyć efekt graficzny. Myślę, że to doskonała wiadomość dla osób z problemami ze wzrokiem. Są tu filtry podnoszące kontrast, rozjaśniające obraz, a także przygotowane specjalnie dla osób z problemami z widzeniem barw. Jeśli gra nie ma takich mechanizmów wbudowanych, GeForce NOW załatwi sprawę. Zdarzyło mi się kilka razy z nich skorzystać, gdy chciałam rozjaśnić nieco obraz bez zmiany ustawień monitora.
GeForce NOW pozwala mi grać na Macu Mini z podłączonym dużym monitorem. Oczywiście działa zarówno myszka i klawiatura, jak i kontrolery. Mogę rozsiąść się przy swoim wygodnym biurku, założyć ulubione słuchawki i zatopić się w grze zupełnie tak, jak gdybym miała PC, którego nie mam i nie zamierzam kupować.

Czy GeForce NOW się opłaca?


Czy to mi się opłaca? Okazuje się, że tak i to nawet jeśli pominę te kilka złotych miesięcznie różnicy w opłatach za prąd – gamingowy komputer będzie brał, lekko licząc, 300 W, a Mac Mini z M1 maksymalnie 30 W. Do tego dochodzi jeszcze strata miejsca. Mac Mini to maleństwo, a schowaj taki „piec” na biurku. O hałasie nawet nie chcę zaczynać.
Abonament GeForce NOW kosztuje 49 zł za miesiąc lub 490 zł za rok. Komputer z kartą graficzną NVIDIA RTX to wydatek rzędu 5 tysięcy złotych. Liczby są bezlitosne – przy cenach z września 2021 roku w cenie PC do grania mam ponad 10 lat dostępu do GeForce NOW, z RTX i 6-godzinnnymi sesjami. Jestem przekonana, że żywotność tego PC będzie znacznie krótsza, jeśli ma doścignąć możliwości wizualne chmury Nvidii. Dodam jeszcze, że GeForce NOW będzie działać bez problemów nawet na 12-letnich Macach.
Co więcej, można korzystać z GeForce NOW całkiem za darmo, a do tego zagrać w prawie 100 tytułów free-to-play. Na darmowym koncie można uruchamiać godzinne sesje (postęp gry zostanie zapisany) i nie ma możliwości korzystania z RTX w grach. To wciąż niezłe wyjście, a przerwa co godzinę jest w sumie zdrowa.
Jest jeszcze jedna korzyść płynąca z dostępu do GeForce NOW. Mimo że mam Maca, nie czuję, że zostaję w tyle za znajomymi, gdy chodzi o dostęp do gier.

Artykuł powstał przy współpracy z firmą NVIDIA.

iPhone 13 - najnowsza wersja

27.09.2021 15:23

iPhone 12 wciaż w sprzedaży w Euro RTV AGD
Wielkimi krokami zbliża się premiera kolejnego modelu smartphone z logiem jabłuszka. Wiele osób z niecierpliwością oczekuje najdrobniejszych informacji, szukając jakichś przecieków. Jednak Apple zazdrośnie strzeże swojej tajemnicy. Jak to przed każdą wielką premierą, każdego dnia pokazują się przecieki, ujawniające rzekomo plany Apple, ale nadal nic oficjalnego nie słychać. 

Oczywiście jak to z plotkami, część jest prawdziwa, a część bardzo mija się z prawdą. Im termin premiery jest bliższy, tym więcej spekulacji jest w internecie. Jak poprzednia wersja iPhone 12 tak iPhone 13 będzie można kupić w kilku rozmiarach i konfiguracjach. Tańsza wersja telefonu będzie posiadała aparat dwuobiektywowy. Rozmiary telefonu to 5,3 oraz 6,1 cala. Użytkownicy dostaną do dyspozycji pamięć wbudowaną 64, 128 lub 256 MB. Będzie to iPhone 13 PRO oraz iPhone 13 PRO MAX. W droższej wersji przewidziano nawet 1 TB pamięci. Co ciekawe najmniejsza dostępna pamięć ma wynieść 128 MB, ale pominięto 256 MB. Nie wiadomo jeszcze na 100%, na co firma się zdecyduje w nowym iPhone, na razie opieramy się o przecieki z najnowszego raportu.

Co przyniesie iPhone 13 pro?


Pierwsze co ma rzucić się w oczy w nowym iPhone 13 to całkiem nowy wyświetlacz z ekranem OLED oraz znacznie wyższym odświeżaniem. Według przecieków będzie to 120 Hz. Zastosowanie tej technologii pozwoli na obniżenie zużycia prądu, a to otwiera drzwi do całkowitej nowości w smartphonach – zawsze włączonego ekranu. Według różnych informacji bardzo wiele ludzi czeka na to rozwiązanie.

Zmiany, zmiany


Mimo że pierwsze przecieki mówiły o tym, że dostępna będzie opcja Touch ID, to jednak raczej można włożyć na półkę z bajkami. Niepotwierdzone źródła mówią, że rozwiązanie to było nawet w fazie testów, jednak ostatecznie nie znajdzie zastosowania w najnowszej wersji. W czasach gdy wiele osób ma na twarzy maseczki ten sposób odblokowania mógłby być problematyczny, ale oczywiście Apple miało rozwiązanie tego problemu i to oczywiście w taki sposób, aby na tym zarobić. Jaki? Bardzo prosty, od pewnego czasu telefon możne odblokować za pomocą Apple Watch. Idealny moment, aby znacznie zwiększyć sprzedaż tych zegarków. Tak właśnie działa Apple. Dostarcza doskonałe produkty i zawsze szuka sposobu, aby zarobić na nich jak najwięcej. Wiele osób czeka również na możliwość ładowania w porcie USB-C.

Nowe możliwości w fotografii


Wielu zmian nie powinniśmy się spodziewać. Za to całkowitą nowością ma być dodanie trybu portretowego działającego w trybie wideo. Możliwe, że wiele osób tego nie doceni, ale w dobie video konferencji prowadzonych z domu funkcja ta może mieć bardzo duże znacznie.

Całkiem nowy ekran!


Według przecieków nowy iPhone będzie dostępny z ekranami tej samej wielkości co iPhone 12, tym razem jednak na ekranie zobaczymy wyższa jakość i mniejsze wcięcie na przedni aparat. Nowe iPhone'y mają być wyposażone w technologię OLED LTPO. Ekran taki powinien zagwarantować odświeżanie na poziomie 120 Hz. W tym wypadku akurat Apple trochę zaspał, ponieważ na rynku już od dawna konkurencja posiada w swoich telefonach taką technologię. Zresztą Apple również posiada w swojej gamie urządzenia z takim ekranem. Warto zauważyć, że lepsze odświeżanie nie zawsze jest zauważalne od pierwszego wejrzenia. Jest to jednak zmiana tego typu, że jak cofniemy się o jeden krok do tyłu, to szybko zobaczymy różnicę.

Apple zdecyduje się na łączność satelitarną?


Macrumors iPhone 13 i inne modele z serii mają mieć wbudowany moduł i antenę, która ma umożliwić łączność satelitarną. Jak ten gigant technologiczny chce to zrobić? Bardzo prosto, zamierzać, skorzystać z satelitów krążących na niskiej orbicie. To właśnie za pomocą satelity, a nietradycyjnych masztów, jakie znamy nowy iPhone 13 miałby się łączyć z innymi telefonami. Oczywiście jak wszystko, co dotyczy tego telefonu, to również niepotwierdzone informacje

Jak nie macrumors iPhone 13 – to iPhone 12


Premiera nadchodzi wielkimi krokami, mimo tego inne modele nadal prezentują bardzo wysoką jakość i pozostaną one dostępne w sprzedaży. Jeżeli do tej pory nie używaliśmy telefonów iPhone i chcielibyśmy z nimi zacząć przygodę, to idealny moment. Modela takie jak iPhone 12, iPhone 12 Pro, iPhone 12 Pro Max czy iPhone 12 mini to bardzo dobre telefony, a będziemy mogli go kupić w bardzo dobrej cenie. Teraz po premierze iPhone 13 będzie je można kupić w sklepach w znacznie niższej cenie.
Dlaczego warto postawić na starszy model? Po pierwsze iPhone 12 dołączył już do telefonów, które obsługują 5G. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, jakie niesie to korzyści, nie zauważa tego w życiu codziennym. Jednak w perspektywie kilku lat będzie to już standard i będzie zauważalne brak technologii wspierającej 5G.

Co jeszcze może zaoferować starsza wersja?


12 ma szybkę pokrytą ceramiczną warstwą, a szkoło z tyłu jest również odporne. Design w serii 12 powrócił do swoich korzeni, kanciastych korzeni. To dla wielu ludzi wielka wartość, wiele osób z sentymentem wspomniała stare kształty telefonów.
Dobrą jest wodoodporność. Producent deklaruje, że telefon może znajdować się pod wodą na głębokości 6 metrów nawet pół godziny. Od iPhone'a 12 wprowadzono kompatybilność z urządzeniami takimi jak specjalne etui do ładowania, bezprzewodowe ładowarki. Możliwe to było po wprowadzeniu technologii MagSafe. Premiera nowego telefonu to zawsze bardzo dobry moment na zakup telefonu w poprzedniej wersji. Dotyczy to nie tylko nowego iPhone'a, ale również innych modeli i sprzętów jak telewizory czy też konsole.

Źródło: www.telepolis.pl

iPhone 13 drop test, czyli jak rozbić najnowsze smartfony Apple

27.09.2021 15:20


Apple iPhone 13 drop test
W ostatni piątek (24 wrześnie 2021 roku) najnowsze smartfony Apple'a z serii iPhone 13 weszły do regularnej sprzedaży. To drogie urządzenia, więc dobrze by było, gdyby nie rozpadały się od byle upadku. YouTuberzy sprawdzili ten problem, przeprowadzając swoje drop testy.
Najnowsze iPhone'y mają płaskie ekrany przykryte szkłem wykonanym w technologii Ceramic Shield. Obudowa tych urządzeń składa się również z ramki, która w i została wykonana ze stali nierdzewnej, natomiast w i z aluminium klasy lotniczej. Tył smartfonów również jest szklany i wystaje z niego moduł tylnych aparatów fotograficznych.
 
 
YouTuber EverythingApplePro sprawdził, jak dwa droższe iPhone'y przetrwają upadek z wysokości około 2 metrów i większej na betonową podłogę. Jaki był tego efekt, zobaczycie na poniższym filmie.

iPhone 13 Pro Max vs Samsung Galaxy S21 Ultra


Inny YouTuber, PhoneBuff, przeprowadził bardziej ustandaryzowany test z wykorzystaniem robota zrzucającego telefon na twarde podłoże z wysokości około 1 metra. iPhone 13 Pro Max zrzucany był płasko na tylny panel, na jeden z narożników oraz na wyświetlacz. Pierwszy test spowodował rozbicie tylnego panelu, a upadek na ramkę miał też wpływ na ekran, jednak iPhone wciąż działał. Porównano również topowy model smartfonu Apple'a do . Koreański Smartfon w ogólnym zestawieniu okazał się minimalnie lepszy. Co ciekawe, w teście  to produkt firmy Apple okazał się bardziej wytrzymały.
 
 

Źródło: www.telepolis.pl

Serial kryminalny „Osaczony” w całości wyłącznie na Polsat Box Go

27.09.2021 15:17


Serial kryminalny „Osaczony” w całości wyłącznie na Polsat Box Go
W pozornie spokojnej, szanującej się społeczności dochodzi do morderstwa dziecka, o co oskarżony jest mieszkaniec osiedla, który znalazł ciało… Najnowszy serial kryminalny w reżyserii Macieja Dutkiewicza „Osaczony” można oglądać w całości wyłącznie w serwisie Polsat Box Go. 
Serial jest dostępny tylko w serwisie Polsat Box Go, w pakiecie Polsat Box Go Premium oferowanym w promocyjnej cenie 30 zł za 30 dni. 
 

Ten, kto znajduje ciało, staje się pierwszym podejrzanym...


„Osaczony” to serial kryminalny, którego akcja rozgrywa się w pozornie spokojnej, szanującej się społeczności. Dochodzi tam do morderstwa, ginie sześcioletni chłopiec z sąsiedztwa. Jego ciało przypadkowo odnajduje jeden z mieszkańców – Michał (Leszek Lichota). Tego dnia życie głównego bohatera zmienia się w koszmar. 
Śledztwo w sprawie morderstwa prowadzi detektyw Kron (Eryk Lubos), kierujący się zasadą „ten, kto znajduje ciało, staje się pierwszym podejrzanym”. Lokalna społeczność i media wydały już wyrok. Rodzina również niejednoznacznie odnosi się do sprawy. Aby uwolnić się od podejrzeń, Michał sam spróbuje znaleźć mordercę. W międzyczasie odkrywa wiele tajemnic skrywanych za fasadą idealnych rodzin z przedmieścia.
Nakreśloną w „Osaczonym” historię wyróżnia obsada aktorska – w rolach głównych wystąpili: Leszek Lichota („Wataha”, „Boże Ciało”, „Lincz”, „Prawo Agaty”), Eryk Lubos („Underdog”, „Moja krew”, „Boisko bezdomnych”, „Ojciec Mateusz”), Ilona Ostrowska („Ranczo”, „Swingersi”, „Narzeczony na niby”, „7 uczuć” ) i Maria Dębska („Zabawa zabawa”, „Ślepnąc od świateł”, „Cicha noc”, „Kuchnia”). 
Serial dostępny jest w całości wyłącznie w serwisie Polsat Box Go, dla użytkowników pakietu Polsat Box Go Premium. Promocyjna cena pakietu to 30 zł za 30 dni. Treści dostępne w pakiecie można oglądać bez reklam w dowolnym miejscu i czasie na stronie polsatboxgo.pl oraz w aplikacji na: urządzeniach mobilnych (Android, HMS i iOS), telewizorach Smart TV, Android TV, Apple TV oraz dekoderach. 
 
 

Źródło: www.telepolis.pl

Oppo Reno6 sprzedaje się w Polsce lepiej niż Reno5

27.09.2021 14:29


Oppo Reno6 vs Reno5 sprzedaż w Polsce
Firma Oppo 9 września tego roku wprowadziła na polski rynek smartfony z serii Reno6, które przez pierwsze 10 dni były dostępna w specjalnej ofercie. W tym okresie wynik sprzedaży dla tych urządzeń był ponad dwukrotnie lepszy niż w przypadku poprzedniej generacji w analogicznym czasie. Udział modelu Reno6 Pro wyniósł prawie 40%.
Smartfony z serii Oppo Reno6 są dostępna w regularnej sprzedaży od 20 września 2021 roku. Tego samego dnia ruszyła kampania promująca te urządzenia, w której pojawił się Marcin Prokop, ambasador marki Oppo w Polsce. W ramach kampanii producent skupił się na designie i możliwościach wideo, które są wyznacznikiem serii smartfonów Reno.
 
Innowacje funkcje wideo w serii Reno6 to między innymi ulepszona wersja funkcji AI Highlight Wideo oraz nowa funkcja Bokeh Flare Portrait Wideo, która zapewnia kinowej jakości efekt rozmycia tła. 
Oppo Reno6 Prokop
Nowe smartfony Oppo spodobały się Polakom, którzy kupują je chętniej od modeli z serii Reno5. W czasie pierwszych 10 dni, gdy smartfony Reno6 5G i Reno6 Pro 5G były dostępne w specjalnej ofercie, ich sprzedaż była dwukrotnie większa niż w przypadku ich poprzedników. Oppo zwraca również uwagę na to, ze lepiej sprzedają się też droższe modele Pro, których udział w sprzedaży sięgnął niemal 40%. 
Średnia wartość każdego sprzedanego w ofercie specjalnej urządzenia z serii Reno6 wzrosła o ponad 1000 zł, w porównaniu z serią Reno5. Model Oppo Reno6 5G zanotował ponad dwuipółkrotnie lepszy wynik od modelu Reno5 5G.
Kup teraz - zapłać później
od 3699,00 zł na ceneo

Kup teraz - zapłać później
od 3699,00 zł na ceneo

 
 

Źródło: www.telepolis.pl

Korea Południowa nakłada karę na Google

27.09.2021 14:27

Południowokoreańska agencja antymonopolowa KFTC (The Korea Fair Trade Commission) nałożyła na Google (Alphabet) karę wysokości 177 mln USD. Amerykański gigant technologiczny ma w ten sposób ponieść konsekwencje zmuszania Samsunga oraz pozostałych producentów urządzeń mobilnych do wykorzystywania wyłącznie oficjalnych wersji systemu operacyjnego Android. Jest to już kolejny w tym miesiącu krok Koreańczyków w kierunku podważenia monopolu Google i Apple na rynku smartfonów i tabletów.

Źródło: www.wnp.pl

reklama