Chcieli oddać firmę za darmo, byle ktoś płacił im pensje. Dziś pędzą do przodu

13.09.2021 6:02

Miałem duże wsparcie ze strony wspólników, którzy uczestniczyli we wszystkich decyzjach. Przeplataliśmy się kompetencjami. Kiedy mam dobry humor, pędzę do przodu i ciągnę ludzi. Kiedy z kolei miałem słabsze momenty, miałem nastrój na zasadzie „O mój Boże, co to będzie?”. Wtedy wspólnicy trzymali to w ryzach, dawali mi „z liścia w ryja”, dzięki temu mogłem odbić się od kolejnego dna. Bo psychicznie najtrudniejsze w tym wszystkim było to, że systematycznie trafialiśmy na kolejne dno: trzecie, czwarte, piąte – mówi w rozmowie prezes Brand24 Michał Sadowski.

Więcej w serwisie www.wnp.pl

Tagi: ARM, NAS
Kod z obrazka
Komentarze (0):
reklama
Kontakt z nami